Dla małopolskich kolejarzy ferie trwają dłużej

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Ferie zimowe to czas, w którym kolejarze mają więcej pracy niż zwykle. Wykonywanych jest więcej kursów, potrzeba też dodatkowych działań związanych z utrzymaniem linii i pilnowaniem bezpieczeństwa. Małopolska jest w szczególnej sytuacji.

Podczas ferii, które trwają łącznie od 11 stycznia do 23 lutego, podejmowane są różne działania związane z bezpieczeństwem. Więcej funkcjonariuszy będzie można spotkać w pociągach, na dworcach oraz na stacjach, gdzie spodziewany jest wzmożony ruch pasażerski.

Patrole zwracają uwagę na przestrzeganie przepisów porządkowych, a szczególnie na zachowania, które mogą zagrażać bezpieczeństwu podróżnych. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei pełnią służbę samodzielnie lub razem z policjantami, strażnikami granicznymi czy Żandarmerią Wojskową.

W ciągu doby w akcji jest kilkaset patroli, które wykorzystują mobilne centra monitoringu oraz termo- i noktowizory. W codziennej pracy funkcjonariuszom SOK towarzyszą też psy służbowe.

Wszyscy jadą w góry

Jak mówi Piotr Hamarnik z PKP Polskich Linii Kolejowych, Małopolska jest w specyficznej sytuacji. – O ile w większości regionów najwięcej pracy przypada na dwa tygodnie, w których trwają ferie w danym województwie, o tyle w Małopolsce zwiększony ruch obserwujemy przez cały okres zimowy – mówi.

PLK przygotowują się do tego m.in. przygotowując rozkłady jazdy i harmonogramy prowadzonych inwestycji. – Prace na linii łączącej Kraków z Zakopanem organizujemy tak, by nie było utrudnień w ruchu w czasie największego zapotrzebowania na przewozy. Tak jest też i tym razem, po przerwie związanej z robotami pociągi znów kursują na Podhale, a wykonawca wróci do pracy dopiero po zakończeniu ferii we wszystkich województwach – zapowiada.

Bezpieczniej na przejazdach

Osobnym tematem jest kwestia bezpieczeństwa na przejazdach. Działania podejmowane w minionych latach przynoszą efekty – w minionym roku liczba wypadków z pojazdami na przejazdach kolejowo-drogowych spadła o 11 procent w porównaniu z rokiem 2018. Również o 11 procent zmniejszyła się liczba kolizji. Kolejny rok nikt nie zginął i nie był poszkodowany w wyniku kolizji na torach.

Na te działania składają się m.in. patrole w rejonie przejazdów, akcje informacyjne i edukacyjne, zamiana przejazdów kolejowo-drogowych na rozwiązania bezkolizyjne czy „żółte naklejki” umieszczone przy każdym przejeździe, dzięki którym można łatwo i skutecznie zgłosić potencjalne zagrożenie.

– W Małopolsce podczas ferii planujemy akcje ulotkowe na sześciu przejazdach kolejowo-drogowych – zapowiada Piotr Hamarnik.

comments powered by Disqus