I tak zwyciężyli urzędnicy z bieda-autostradami [Komentarz]

Raport z Kompleksowego Badania Ruchu fot. UMK

W piątek urzędnicy zaprezentowali wyniki badań ruchu w Krakowie. Z przygotowanego przez ekspertów z Politechniki Krakowskiej raportu wynika, że krakowianie coraz chętniej korzystają z samochodów osobowych. Urzędnicy odnieśli sukces. Polityka budowania linii tramwajowych obok wielkich inwestycji drogowych przyniosła spodziewane efekty. Jednak pracownicy UMK wiedzą, że dane z Kompleksowego Badania Ruchu są niewygodne dla nich, dlatego na oficjalnej stronie magistratu nie znajdziemy strony z kluczowymi informacjami.

Od kilku lat słyszymy, że w Krakowie na pierwszym miejscu jest komunikacja zbiorowa. Władze naszego miasta dumnie otwierają nowe linie tramwajowe. Ale przecięcie wstęgi nad nowymi torowiskami to tylko dodatek do wielkich ceremonii. Najważniejsze są szosy, które powstają obok rozwiązań dla transportu szynowego.

2010 rok – otwarcie linii tramwajowej do Małego Płaszowa. Jednak od torowiska bardziej kosztowna była droga, która powstała obok inwestycji dla komunikacji miejskiej. Rok 2012 – otwarcie linii tramwajowej na Czerwone Maki. Jednocześnie otwarcie o wiele droższej „Autostrady Skawina”. 2014 rok – początek projektowania tramwaju na Górkę Narodową, ale znów lwią część wydatków nie pożrą torowiska, a planowana przez urzędników „Trasa Wolbromska” , która ma przecinać krakowskie osiedla, aby zapewnić wygodny dojazd samochodem do centrum miasta.

Nie ma co się dziwić, że krakowianie wybierają samochód. Przecież za chwilę otwarta będzie odremontowana linia tramwajowa łącząca Rondo Mogilskie z centrum Nowej Huty. Oczywiście z pięknie wyremontowanymi dwoma pasami ruchu w każdą stronę dla samochodów.

Polityka Urzędu Miasta Krakowa oraz Zarządu Infrastruktury Komunalnej polegająca na „zniechęcaniu do podróżowania samochodem” przynosi skutki, ale wręcz odwrotne. W 2013 roku (dane z Kompleksowego Badania Ruchu) średnio w Krakowie wykonywano 519 tys. podróży samochodem w ciągu dnia. W 2003 roku było 415 tys. podróży, natomiast w 1995 roku samochodem średnio krakowianie podróżowali 295 tys. razy.

Urzędnicy odkryli, że tworzona przez nich narracja o rozwoju transportu publicznego, a co za tym idzie większej liczby podróży, jest do kitu. W drukowanych dokumentach raportu, które zostały przekazane z UMK do ZIKiT, znalazło się porównanie, jak udział transportu publicznego maleje na przestrzeni lat. Jednak takie zestawienie mogłoby popsuć strategię UMK i dlatego na oficjalnej stronie magistratu mamy raport, ale ocenzurowany (kluczowa strona nr 18 z pierwotnej wersji zniknęła, ale zrobiliśmy zdjęcie dokumentów).

Może urzędnicy, przy opracowywaniu planu inwestycyjnego dla bieda-autostrady „Trasa Wolbromska”, nie chcą wysłuchiwać argumentu mieszkańców protestujących przeciwko budowie tej drogi i postulujących o całą trasę tramwajową (a nie odcinki) na Górkę Narodową.

Brakująca strona:

 

comments powered by Disqus