Kierowca zasłabł w samochodzie po ukąszeniu przez owada. Miał dużo szczęścia

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Policjant małopolskiego oddziału prewencji pomógł kierowcy, który zasłabł w swoim samochodzie na ulicy Młyńskiej.

Do zdarzenia doszło w miniony czwartek przed południem, gdy sierż. szt. Piotr Zając przejeżdżał radiowozem przez ulicę Młyńską. Kiedy zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, z jego autem zrównał się samochód marki suzuki. Policjant odruchowo zerknął na sąsiedni pas ruchu i zauważył, że siedzący za kółkiem białego suzuki mężczyzna jest bardzo blady i spocony.

Kierowca zareagował na spojrzenie funkcjonariusza i pomachał mu ręką, a następnie osunął się na kierownicę. Policjant natychmiast zjechał na pobocze i podbiegł do stojącego przed pasami auta.

Doznał wstrząsu

Jak się okazało, 40-letni mężczyzna był nieprzytomny, a na tylnym siedzeniu jego samochodu, w dziecięcym foteliku, siedziała przestraszona 4-letnia dziewczynka. Piotr Zając od razu poprosił przechodniów, by zadzwonili po karetkę i pomogli mu ratować kierowcę. Uspokoił też płaczącą dziewczynkę, od której dowiedział się, że jej tata zmaga się z ciężką alergią na jad owadów. Niestety w samochodzie nie było leku przeciwwstrząsowego.

W oczekiwaniu na załogę karetki policjant udzielił nieprzytomnemu pierwszej pomocy, a już po kilku minutach 40-latka przejęli ratownicy, którzy wybudzili kierowcę i ustabilizowali jego stan zdrowia. Wybudzony mężczyzna  stwierdził, że użądlił go owad, który wleciał przez szybę samochodu, przez co prawdopodobnie doznał wstrząsu anafilaktycznego. Wraz z załogą pogotowia udał się na szczegółowe badania. Córka trafiła pod opiekę mamy.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony
comments powered by Disqus