Krakowskie zoo ma 90 lat

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
W lipcu 1929 roku, w obecności Ignacego Mościckiego, otwarty został krakowski ogród zoologiczny. Prezydent przedwojennej Polski podarował władzom zoo jelenia. W pierwszym roku miejsce to odwiedziło dwa tysiące osób. W zeszłym roku – 616 tysięcy.

– Miejsce usytuowania ogrodu jest wyjątkowe i nie mogło być lepsze. Zoo cały czas się też rozwija. Mamy żyrafiarnie, pingwiniarnie, a na realizację czeka wybieg dla szympansów i makaków – powiedział podczas uroczystości w sali obrad Rady Miasta Krakowa Jacek Majchrowski.

Prezydent przypomniał, że w swojej 90-letniej historii ogród miał dwóch dyrektorów: Antoniego Koziarza, którzy pracował tam 36 lat, a teraz doktora Józefa Skotnickiego. – Razem kierują ogrodem 80 lat – zauważył Majchrowski. – Dyrektor może sobie liczyć, tak jak ja sobie liczę rządy, ilu przeżył prezydentów – dodał prezydent Krakowa.

Jeleń od Mościckiego

Józef Skotnicki pokrótce przedstawił historię krakowskiego zoo, przypominając, że w otwarciu 6 lipca 1929 roku uczestniczył prezydent Ignacy Mościcki. Ówczesna głowa państwa podarowała zoo jelenia. W ogrodzie można było podziwiać ponad 200 gatunków ssaków, ptaków i gadów – zarówno rodzimych, jak i egzotycznych.

W pierwszym roku funkcjonowania ogrodu odwiedziło go dwa tysiące osób. 10 lat później, przed wojną, było to już 25 tysięcy osób. W zeszłym roku już 616 tysięcy.

Wracając do II wojny światowej, należy wspomnieć o tym, że zoo było pod szczególną ochroną Niemców. Ciekawą i z punktu widzenia zwierząt tragiczną historią jest ta, kiedy okupanci próbowali wywieźć do swojego kraju żubry. Niestety, ssaki zginęły podczas alianckiego bombardowania.

Okres PRL-u, a szczególnie czasy po 1975 roku, to czas rozwoju. Jak wspomniał dyrektor Skotnicki, powstał wybieg dla kopytnych, zmodernizowana została małpiarnia, a bliżej naszych czasów wybieg dla dużych kotów, pawilon dla nocnych zwierząt czy miejsce dla pingwinów.

Odznaczeni

Szef krakowskiego zoo docenia pracowników. Jak mówi, regułą jest, że pracują tam 20–30 lat.

– To ciężka praca, a najtrudniejszą jest wychowywanie odrzuconych młodych. Pielęgniarze pracują całą dobę, bez względu na pogodę. Jednak później satysfakcja jest olbrzymia – stwierdził Józef Skotnicki.

Zauważył to również prezydent Andrzej Duda, który odznaczył m.in. Złotym Krzyżem Zasług Teresę Gregę.

comments powered by Disqus