Małopolska piąta w bazie dawców szpiku. Cząstka pana Tomasza uratowała życie chłopca

fot. pixabay.com
Ponad 112 tysięcy małopolan zarejestrowało się w bazie dawców szpiku, a 744 osoby zostały dawcami faktycznymi.
W ubiegłym roku Ośrodek Dawców Szpiku Fundacji DKMS i cała transplantologia stanęły przed tak dużym wyzwaniem, jakim był lockdown, zamknięcie polskich granic i problem z transportem materiału przeszczepowego. By móc dalej ratować ludzkie życia nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie, Fundacja DKMS we współpracy z krajowym rejestrem Poltransplant oraz Ministerstwem Zdrowia w ciągu 48 godzin udrożniła przejście graniczne w Słubicach, żeby krwiotwórcze komórki macierzyste mogły dotrzeć do pacjentów czekających na przeszczepienie.

112 tys. Małopolan w bazie i 744 dawców faktycznych

Baza potencjalnych dawców szpiku powiększyła się w 2020 o ponad 109 tys. osób, co daje w sumie ponad 1,7 mln zarejestrowanych. Na Mazowszu mamy obecnie ponad 208 tys. takich osób, na Górnym Śląsku – 164 tys., w województwie dolnośląskim – 119, pomorskim – 118, a w Małopolsce – 112 tys.. Faktycznych dawców szpiku mamy w regionie 744, a w kraju prawie 8 700.

W ubiegłym roku roku odbyły się łącznie 1233 pobrania krwiotwórczych komórek macierzystych, w tym 35 ponownych pobrań. Aż 1115 donacji przeprowadzono za pomocą aferezy, czyli częściej stosowanej – bo aż w 85 proc. przypadków - metody pobrania, która przypomina donację krwi. Przy pozostałych 118 pobraniach od dawców pobrano szpik z talerza kości biodrowej.

Udany rok mimo pandemii

Jednym z dawców faktycznych, który oddał krwiotwórcze komórki macierzyste za pomocą aferezy pod koniec 2020 roku, jest Tomasz Stępniak, pochodzący z Krakowa. Tomasz zarejestrował się do bazy Dawców Fundacji DKMS w 2017 roku podczas akcji „Tata ma raka”.  Nie mam wątpliwości co do tego, że oddanie krwiotwórczych komórek macierzystych i podarowanie drugiemu człowiekowi szansy na życie było jednym z moich największych sukcesów i marzeń.

– Poprzedni rok był dla mnie bardzo ciężki. Pracuję w branży, która mocno ucierpiała przez trwającą pandemię. Możliwość bycia faktycznym dawcą szpiku zmieniło moje spojrzenie na 2020 rok o 180 stopni i – co najważniejsze w tym wszystkim – życie chłopca, który otrzymał cząstkę mnie. – mówi Tomasz Stępniak,

–  Jestem idealnym przykładem na to, że pomimo pandemii, nie ma przeszkód, by pomóc osobom, które tej pomocy od nas – „bliźniaków genetycznych” – potrzebują. Nie zapominajmy o tym, że dla wielu chorych, walczących z nowotworem krwi, jesteśmy ostatnią nadzieją – i często jedyną szansą na życie –  dodaje Tomasz. 

comments powered by Disqus