Milion złotych za mini park w Dębnikach

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Na rogu ulicy Tynieckiej i Krzewowej kończy się budowa skweru z placem zabaw. Koszt prac to 1,2 mln złotych. – Uratowaliśmy tę działkę w ostatniej chwili, ponieważ był już składany wniosek o wydanie warunków zabudowy dla myjni samochodowej – mówi radny z Dębnik Łukasz Balon.

Przetarg na wykonanie pierwszego etapu parku krakowian i ogródka jordanowskiego został ogłoszony przez Zarząd Zieleni Miejskiej w listopadzie zeszłego roku. Wygrała firma Flora, która zaproponowała za prace i zakup m.in. małej architektury blisko 550 tys. złotych. Drugi etap ponownie został zlecony tej firmie.

Pierwsza część inwestycji zakładała uporządkowanie i przygotowanie terenu – m.in. wycięcie drzew i krzewów, którymi porastały działki. Firma miała za zadanie wykonać nawierzchnię z kostki, schodki oraz zakupić i zamontować ławeczki, a także różnego rodzaju huśtawki czy domki dla dzieci. Wymagany był też montaż słupów oświetleniowych wraz z wykonaniem przyłącza elektrycznego.

Jak poinformował nas Piotr Kempf, dyrektor ZZM, z urzędu na ten cel zostało przeznaczonych około 600 tys. złotych. Drugie tyle przeznaczyła dzielnica VIII – Dębniki, ale o pomoc musiała się zwrócić do miejskich radnych.

„Perełka”

Działki na rogu Tynieckiej i Krzewowej należą do miasta, ale były użytkowane przez osoby prywatne. Gdy gmina upomniała się o swoje, tereny te przestały być atrakcyjne i zaczęły powoli zarastać. Ostatecznie skończyło się tak, że teren ten zamienił się w zagajnik.

Miasto chciało się pozbyć działek i wystawiło je na sprzedaż. Tyle tylko że nie pojawiła się żadna oferta. Jak mówi radny Łukasz Balon, być może przez to, że płynie tam mały potok.

– Kilka lat temu pojawił się pomysł na zagospodarowanie tego terenu – mówi samorządowiec.

Wstępne koszty stworzenia mini parku i placu zabaw oscylowały w okolicy pół miliona złotych. – Niestety, w ciągu ostatnich trzech lat ceny mocno wzrosły. Cały czas brakowało nam środków na realizację, ale pomogła rada miasta i ostatecznie udało się z budżetu gminnego wygospodarować brakujące pieniądze – opowiada Balon.

Jak dodaje radny z Dębnik, działki zostały w ostatniej chwili uratowane. – Był już składany wniosek o wydanie warunków zabudowy dla myjni samochodowej. W zmian będzie tam taka nasza perełka – otwarty, bezpieczny, ogólnodostępny plac zabaw – mówi.

Jak informuje Piotr Kempf z ZZM, prace powinny zakończyć się nie później niż na przełomie lata i jesieni.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Dębniki
comments powered by Disqus