Po zatrzymaniach. „Cisza” w magistracie

Głosu wciąż nie zabrał prezydent Krakowa fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Nie milkną dyskusje po ubiegłotygodniowych zatrzymaniach byłych wysokich urzędników magistrackich, w tym wiceprezydent Elżbietę K., jednak oficjalnie nikt nie chce skomentować sprawy. Korzystają na tym głównie oponenci Jacka Majchrowskiego.

– Trudno oprzeć się wrażeniu, że rządy Jacka Majchrowskiego to od pewnego czasu jedno wielkie pasmo afer korupcyjnych. To smutne, bo Kraków zasługuje na coś więcej niż władze, których członkowie są wyprowadzani w kajdankach przez CBA. Potrzebne jest gruntowne przewietrzenie – skomentował sytuację radny Łukasz Gibała.

Gibała zapowiada, że będzie domagał się odsunięcia wicedyrektor ZDMK, która również została zatrzymana, od pełnienia jakichkolwiek funkcji do czasu wyjaśnienia sprawy. Tymczasem zaraz po zatrzymaniu władze miasta zakomunikowały, że Janina P. została przesunięta na inne stanowisko, jednak prokuratura zawiesiła urzędniczkę w czynnościach służbowych.

W zeszłym roku do krakowskiej opozycji dołączył warszawski działacz Jan Śpiewak. Po zatrzymaniach również on tryumfował. – Pani Elżbieta to jedna z bohaterek mojego filmu na YouTube o Jacku Majchrowskim i aferach jego prezydentury. Nie wiem, czy agenci CBA go oglądali, ale korupcja w Krakowie widoczna była gołym okiem z Warszawy. Miejmy nadzieję, że to nie koniec zatrzymań wśród deweloperów i urzędników. To nie pierwsze zarzuty korupcyjne dla ludzi w najbliższym otoczeniu Majchrowskiego – przypomina Śpiewak.

Radny prezydencki i jednocześnie pracownik ZDMK Łukasz Wantuch napisał w piątek długi post w obronie Janiny P., sugerując, że cały ten spektakl jest elementem rozgrywki politycznej. – Człowieka łatwo skrzywdzić, obrzucić błotem i zniszczyć. Odbudować imię i nazwisko jest bardzo trudno. Poczekajmy zatem na więcej informacji i wtedy zobaczymy, ile w tym wszystkim jest prawa, a ile polityki – stwierdził.

Jacek Majchrowski nadal nie zabrał głosu w tej sprawie. Przypomnijmy, że zarzuty dotyczą okresu po tym, jak Elżbieta K., główna podejrzana, została odwołana i to nagle z funkcji wiceprezydenta miasta w drugiej połowie 2018 roku. Stanowisko to piastowała od 2011 roku. – Nic się nie zmieniło. Nie znamy szczegółów śledztwa i nie komentujemy zdarzeń z czwartku – mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa.

comments powered by Disqus