Poszło o użytek ekologiczny na Klinach

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Pod koniec sierpnia 2018 roku krakowscy radni przegłosowali uchwałę kierunkową w sprawie utworzenia użytku ekologicznego na łąkach w Klinach. Chodziło o to, aby zablokować możliwość zabudowania jeszcze zielonych terenów. Te zostały wyznaczone jako działki pod budowę bloków z rządowego programu Mieszkanie Plus.

Taki ruch nie spodobał się właścicielowi jednej z działek, która miałaby się znaleźć w obszarze chronionym. Spółka zaskarżyła więc uchwałę kierunkową do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Zdaniem skarżącej strony uchwała rażąco narusza prawo, naruszając interes prawny właściciela. Oprócz tego radni wyszli poza swoje kompetencje i w sposób nieuzasadniony naruszyli prawo własności. Ustanawiając użytek ekologiczny, blokują potencjalne plany zabudowy działki należącej do spółki.

Pełnomocnik Rady Miasta Krakowa Ewa Sadza w odpowiedzi na skargę twierdzi, że wszystko zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. W uchwale nie ma żadnych polecań ani nakazów dla prezydenta, jedynie wola rady o ustanowienie użytku ekologicznego.

Sadza przypomniała, że istnieją opracowania przyrodnicze, które wymieniają rośliny oraz zwierzęta objęte ochroną, które występują na terenie klinowskich łąk. Pełnomocnik zauważyła również, że nie został wykazany interes prawny, ponieważ zaskarżona uchwała nie narusza go. Czym innym byłaby uchwała o ustanowieniu użytku ekologicznego.

Z tym też zgodził się WSA, odrzucając skargę. Zdaniem sądu nie zostało naruszone prawo własności ani wolność budowlana. – Uchwała ta nie wywołuje żadnych skutków prawnych i nie ma żadnego wpływu. Naruszenie praw musi być realne, a nie hipotetyczne – stwierdziła sędzia Iwona Niżnik-Dobosz.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Dębniki
comments powered by Disqus