Prawie 2 tys. osób chce pracować w komisjach wyborczych w Krakowie. Najwięcej z PiS, Lewicy, PSL-u

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
1802 osoby chcą zasiadać w składzie obwodowych komisji wyborczych w Krakowie. Urząd miasta mówi, że niektóre komitety swoje zgłoszenia wysłały pocztą, więc liczba może ulec jeszcze zmianie.

10 maja Polacy mają wybierać prezydenta. Choć Sejm przegłosował ustawę o głosowaniu korespondencyjnym, to nie weszła ona jeszcze w życie. Swoje stanowisko musi wyrazić Senat, a później trafi do podpisu przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Teraz samorządy mają prawny obowiązek zadbać o organizację wyborów, m.in. skompletować składów obwodowych komisji wyborczych. Do wczoraj wszystkie chętne osoby mogły zgłaszać się do pracy przy wyborach.

Najwięcej zgłoszeń z PiS, Lewicy i PSL-u

Urząd Miasta Krakowa otrzymał 1802 zgłoszenia od osób. 479 osób zgłosiło się indywidualne do pracy w komisjach, 405 osób zgłosił komitet Andrzeja Dudy, 226 komitet Roberta Biedronia, 201 komitet Władysława Kosiniaka-Kamysza, 187 komitet Stanisława Żółtka, 116 komitet Krzysztofa Bosaka, 116 komitet Wojciech Podjackiego, 68 komitet Włodzimierza Witkowskiego, 38 komitet Leszka Samborskiego, 26 komitet Marka Jakubiaka, 23 komitet Pawła Świtonia oraz 20 komitet Szymona Hołowni.

Jak zaznacza Joanna Dubiel z biura prasowego krakowskiego magistratu, niektóre komitety zapowiedziały uzupełnienie zgłaszanych składów. – Mamy też informacje, że zgłoszenia zostały przez niektórych wysłane pocztą – mówi dla LoveKraków.pl.

PO nie zgłosi kandydatów

Swoich kandydatów do obwodowych komisji wyborczych w Krakowie nie zgłosi Platforma Obywatelska – taką decyzję ogłosił w mediach społecznościowych Marcin Smolski, lokalny pełnomocnik komitetu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

– Wszystkie nasze działania muszą być skierowane na szybkie i skuteczne zakończenie pandemii koronawirusa i na pomoc osobom starszym, przedsiębiorcom a nie na organizowaniu wyborów i narażaniu członków komisji oraz wszystkich głosujących. Nie mam zamiaru brać za takie działania odpowiedzialności – tłumaczy.

Potrzeba minimum 2,5 tys. osób

Kilka tygodni temu wiceprezydent Krakowa Bogusław Kośmider informował, że do organizacji pierwszej tury wyborów prezydenckich w mieście potrzeba minimum 2,5 tysiąca ludzi, a realnie ok. 4 tysiące.

Każdy zasiadający w obwodowych komisjach wyborczych otrzymuje wynagrodzenie: przewodniczący – 500 złotych, zastępca przewodniczącego – 400 zł a pozostali członkowie po 350 złotych.

comments powered by Disqus