Prokuratura: Magdalena K. ma zarzuty kryminalne, a nie polityczne

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Śledczy odnieśli się do informacji dotyczących podejrzanej o m.in. kierowanie grupą przestępczą Magdaleny K. Zdaniem Prokuratury Krajowej praworządność w Polsce jest niezagrożona, co potwierdził również krakowski sąd okręgowy.

32-letnia Magdalena K., chwilowa szefowa krakowskiego gangu związanych z pseudokibicami Cracovii, złożyła wniosek o azyl polityczny na Słowacji. Zakończeniem jest to, że sąd będzie rozpatrywał dokument.

Według informacji medialnych K. miała podważyć stan praworządności w kraju i stwierdzić, że polska policja jest brutalna w swoich działaniach. Wniosek ten odroczył w czasie ekstradycję kobiety, która powinna stanąć przed krakowskim sądem.

Prokuratura stoi na stanowisku i popiera je opinią Sądu Okręgowego w tej sprawie. – Wystąpienie Magdaleny K. o azyl polityczny w Republice Słowackiej jest kolejną próbą uniknięcia odpowiedzialności karnej. Należy podkreślić, że zarzuty stawiane podejrzanej dotyczą przestępstw kryminalnych i nie mają charakteru politycznego – podkreśla Ewa Bialik, rzecznik prasowy PK.

Śledczy przypominają, że jakiś czas temu słowacka prokuratura zwróciła się z pytaniami do polskiej prokuratury i sądu. W nich zawarte były sugestie podważające zaufanie do wymiaru sprawiedliwości.

– Działania podejrzanej należy ocenić jako przyjętą przez nią linię obrony i próbę uniknięcia odpowiedzialności karnej za kierowanie niebezpieczną zorganizowaną grupą przestępczą – czytamy.

Prokuratura uważa, że nie ma podstaw do „podważania i kwestionowania zarówno zasad praworządności, jak i możliwości przeprowadzenia w Polsce sprawiedliwego procesu wobec Magdaleny K.”, na co też wskazał Sąd Okręgowy w Krakowie, odpowiadając na pytania słowackiej prokuratury.

– Sąd stwierdził, że w sprawie Magdaleny K. nie ma zagrożenia wpływania na działalność orzeczniczą sędziów, czy to ze względu na przedmiot postępowania, czy osoby, której dotyczy to postępowanie – informuje śledczy.

comments powered by Disqus