Prokuratura: Nie ma miejsca na Komunistyczną Partię Polski

Prokurator Generalny fot. Krzysztof Kalinowski

Od ponad dwóch lat toczy się postępowanie w sprawie wniosku o delegalizację ONR. Tymczasem na wniosek Prokuratora Generalnego Trybunał Konstytucyjny powinien zająć się, ale Komunistyczną Partią Polski.

W połowie maja 2018 roku prezydent Warszawy poinformowała, że Prokuratura Okręgowa w Krakowie interesuje się Obozem Radykalno-Narodowym. Miało to związek z zawiadomieniem Hanny Gronkiewicz-Waltz z 2017 roku.

Śledczy zbierali materiały filmowe i zdjęciowe, które obrazują zachowanie stowarzyszenia oraz jego sympatyków na pikietach i demonstracjach zorganizowanych przez ONR. Przesłuchiwani byli świadkowie i członkowie stowarzyszenia. Od początku rzecznik prasowy krakowskiej prokuratury mówił, że potrzebna będzie ekspertyza dotycząca ONR-u.

Ale mimo zapewnień, że śledczy cokolwiek robią w związku ze sprawą, większych nadziei nie miał prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. – Wydaje się, że postępowanie zakończy się niczym, bo sprawy przeciwko ONR są umarzane na wniosek Prokuratury Krajowej – powiedział nam w marcu tego roku Konrad Dulkowski.

W połowie listopada Gazeta Wyborcza podała, że sprawę ONR-u przejmuje Prokuratura Regionalna w Krakowie. I to pomimo tego, że śledczy dysponowali dwiema ekspertyzami historyków, które nie były pozytywne dla organizacji.

Natomiast RMF dowiedziało się, że głównym powodem przejęcia postępowania była waga sprawy. „Jest tak duża, że postępowanie trzeba było przenieść do prokuratury wyższego szczebla”.

Komuniści do delegalizacji

Tymczasem sam Prokurator Generalny złożył do Trybunału Konstytucyjnego wniosek „o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej celów i działalności partii politycznej Komunistyczna Partia Polski”.

– Działania w tym zakresie zostały podjęte na wniosek osób fizycznych. W pismach kierowanych do prokuratury wskazywały one, że Komunistyczna Partia Polski między innymi odwołuje się w swoim programie i praktykach do totalitarnych metod i praktyk działania komunizmu, co jest niezgodne z Konstytucją RP – poinformowała w niedzielę 6 grudnia Prokuratura Krajowa.

Rewolucja, terror, negacja zbrodni katyńskiej

Zarzuty wobec KPP są poważne. – Cele KPP są tożsame z celami innych partii komunistycznych sprawujących totalitarną władzę w państwach komunistycznych XX wieku. Jej członkowie wprost nawołują do przeprowadzenia rewolucji na wzór Rewolucji Październikowej w Rosji, po której władzę przejęli bolszewicy – uważa prokuratura.

– W programie KPP wyrażany jest zachwyt nad systemem politycznym Związku Radzieckiego. Członkowie partii wykazują na wyższość ustroju panującego w ZSRR w okresie „czerwonego terroru”, wielkiego głodu i terroru stalinowskiego, nad wolnorynkowym ustrojem demokratycznym – informuje PK.

Śledczy uważają, że KPP nie potępia nawet tak „traumatycznych dla Narodu Polskiego zdarzeń, jak Zbrodnia Katyńska”. Ma się to wyrażać we fragmencie tekstu z czasopisma „Brzask”.

Oto fragment cytowany przez prokuraturę:

„Przecież nie wszyscy Polacy wzięci wtedy do niewoli zostali rozstrzelani! Szeregowcy, czyli wówczas w ogromnej większości robotnicy rolni i przemysłowi, oraz drobnomieszczanie, zostali zwolnieni, natomiast oficerowie – czyli zazwyczaj arystokracja, obszarnicy i burżuazja, ale także po prostu średniego szczebla funkcjonariusze i agenci aparatu przemocy, aparatu obrony, bezpieczeństwa i represji państwa burżuazyjnego, kierowniczo-operacyjne wykonawstwo i ideologiczno-polityczne zabezpieczenie okupacji-kolonizacji Ukrainy i Białorusi, najbardziej zajadła, ideologiczno-polityczna czołówka antykomunistyczna w bezpośrednim sąsiedztwie swojego systemowo śmiertelnego wroga – ci, ale i tak nie wszyscy, zostali z tych właśnie powodów rozstrzelani”.

Znak równości

Prokuratura Krajowa przypomniała, że w Polsce nie ma według prawa miejsca na partie, które odwołują się w swoich programach do totalitarnych metod i praktyk. Chodzi tu o nazizm, faszyzm i komunizm.

– Znając historię i doświadczenia Narodu Polskiego w XX wieku, ustrojodawca nie bez powodu postawił znak równości między totalitarnymi metodami działania nazizmu, faszyzmu i komunizmu, uniemożliwiając organizacjom, w tym partiom, odwoływanie się do nich – zauważa PK.

comments powered by Disqus