Radni chcą kontroli NIK w sprawie igrzysk europejskich

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Występujemy do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie skrupulatnej kontroli wydatków na organizację tegorocznych igrzysk europejskich – powiedzieli dziś radni z zespołu Przejrzysta Małopolska.

We wtorek grupa czterech radnych (dwóch wojewódzki oraz dwóch Krakowa) zorganizowała konferencję prasową. Krzysztof Nowak, przewodniczący zespołu Przejrzysta Małopolska i jednocześnie radny Małopolski z Platformy Obywatelskiej mówił, że samorządowcy chcieli skontrolować celowość wydatkowania środków publicznych.

Kontrola od kwietnia

Poinformował, że pierwszy raz do spółki weszli na kontrolę pod koniec kwietnia. Poprosili wtedy o przekazania dokumentacji nieprzetworzonej oraz tabel z zestawieniem wydatków. W ocenie Nowaka, w spółce odpowiedzialnej za przeprowadzenie igrzysk panuje „blokada na udzielanie informacji”.

W podobnym tonie wypowiadał się radny wojewódzki Tomasz Urynowicz, który wcześniej pełnił funkcję wicemarszałka Małopolski. – Występujemy ciągle o te same dokumenty mając nadzieję, że będą one w komplecie przekazane – podkreślił.

Zdradził, że politycy chcieli otrzymać dokumentację związaną ze współtworzeniem kontraktu host city, zestawienie wydatków za zeszły rok oraz materiały związane z przeprowadzeniem przetargu na realizację pomiaru czasu. – To są trzy istotne dokumenty, na które jest cały czas blokada informacyjna – wyjaśnił Urynowicz.

Stwierdził, że nieprzypadkowo interesuje się aktami związanym z wydatkami. Poinformował, że kwoty zaplanowane m.in. na wykonanie badań laboratoryjnych, organizację ceremonii zamknięcia i otwarcia czy transportu były niedoszacowane od 40 do nawet 98 procent.

NIK zbada wydatki?

– Uniemożliwia się nam przeprowadzenie kontroli wydatków publicznych, dlatego występujemy do NIK o przeprowadzenie skrupulatnej kontroli. Zgłaszam się do wysłuchania w tej sprawie, bo oczywiście nie wszystkie rzeczy zdradzamy w naszym zawiadomieniu – mówił Tomasz Urynowicz.

Dominik Jaśkowiec, radny Krakowa z PO mówił, że o sprawie nieudostępniania akt rozmawiał wspólnie z radnym Łukaszem Sękiem z sekretarzem Krakowa. – Władze spółki zignorowały nawet swojego współwłaściciela, czyli gminę Kraków. Widać wyraźnie, że taka niechęć do udostępniania nam informacji może mieć drugie dno, czyli jeśli ktoś nie daje nam dokumentów to się pewnie czegoś obawia i może chce coś ukryć – podkreślił.

Spółka: Działamy w pełni transparentnie

W piątek do sprawy kontroli radnych w specjalnym oświadczeniu przesłanym mediom odniósł się rzecznik spółki Dawid Gleń. – Zespół po raz kolejny próbował utrudniać pracę komitetu organizacyjnego Igrzysk Europejskich 2023, a zachowanie radnych nie tylko wykracza poza przyjęte standardy, ale także świadczy o ogromnej ignorancji i niezrozumieniu obecnego trybu pracy osób zaangażowanych w tworzenie największej tegorocznej imprezy sportowej na świecie – zaznaczył.

– Działania spółki są w pełni transparentne i zgodne z prawem. Jesteśmy otwarci na wszelkie zasadne kontrole i chętnie odpowiadamy na każde pytanie. Zapraszamy do naszego biura po zakończeniu okresu operacyjnego, gdy każdemu z zainteresowanych będziemy w stanie poświęcić odpowiednią ilość czasu – skomentował Gleń.