Radny: Rozebrany uczestnik imprezy techno tańczył na ołtarzu w Tyńcu

W zeszłym tygodniu przy ul. Promowej odbył się kilkunastogodzinny festiwal muzyki rave i techno. Oprócz tego, że decybele przeszkadzały mieszkańcom, zdaniem radnego Marka Sobieraja jeden z uczestników imprezy sprofanował tyniecki kościół.

Działka, na której odbywała się impreza, jest prywatna i leży daleko od jakichkolwiek zabudowań. Niektórzy mieszkańcy jednak mieli problem z tym, że przez kilkanaście godzin słyszeli dudniące basy. Policja, która była na miejscu, nie stwierdziła nieprawidłowości.

Radny Marek Sobieraj napisał w tej sprawie interpelację do prezydenta Krakowa. Sobieraj przekonywał, że głośna, „agresywna” muzyka techno „odbierała sen mieszkańcom Tyńca i gościom opactwa benedyktynów”. Trzeba bowiem wiedzieć, że od działki, gdzie była impreza, do świątyni i klasztoru jest około 500 metrów w linii prostej. Samorządowiec zaapelował do władz miasta o niewydawanie pozwoleń na organizację takich imprez w przyszłości.

Nie to jednak jest najbardziej szokujące. Według radnego, jeden z uczestników imprezy wtargnął do kościoła i rozebrany tańczył na ołtarzu. Na miejsce została wezwana policja. Potwierdza to jeden z mnichów tynieckich. – Nie był nagi, ale ubrane miał tylko spodenki – usłyszeliśmy.

– W niedzielę tuż przed godziną 15 otrzymaliśmy zgłoszenie o mężczyźnie, który na dziedzińcu klasztoru w Tyńcu zaczepia inne osoby i zachowuje się irracjonalnie – mówi Anna Wolak-Gromala z komendy miejskiej policji.

– Patrol, który pojawił się na miejscu, powiadomił pogotowie, które zabrało mężczyznę do jednego z krakowskich szpitali, mężczyzna pozostał tam na obserwacji – dodaje funkcjonariuszka.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Dębniki
comments powered by Disqus