Rozmowa na dzień dobry: Mamy nadzieję, że zwiedzający do nas wrócą

– Po tym długim okresie zamknięcia wszyscy odczuwamy potrzebę wyjścia na spacer do lasu czy parku, spotkań z innymi. Pytanie tylko, czy będą się w tym mieściły wizyty w muzeach i galeriach sztuki – mówi Agata Wąsowska-Pawlik, dyrektorka Międzynarodowego Centrum Kultury.

Natalia Grygny, LoveKraków.pl: Po dwóch miesiącach przerwy do grona otwartych instytucji dołączyło Międzynarodowe Centrum Kultury.

Agata Wąsowska-Pawlik: Cieszę się bardzo, że ponownie możemy działać dla publiczności. Przez ten cały okres pracowaliśmy w trybie zdalnym. Projekty badawcze i wydawnicze były realizowane, inne zaś zostały przeformułowane lub zawieszone.

W tym zmiana terminu prezentowanej od wtorku wystawy „Rośliny i zwierzęta. Atlasy historii naturalnej w epoce Linneusza”.

Część projektów musieliśmy przesunąć w czasie, chociażby wspomnianą wystawę. Zawiesiliśmy działalność, gdy trwał jej montaż. Po decyzji o „odmrożeniu” i możliwości otwarcia, cieszyliśmy się, ale nie brakowało obaw jak zabezpieczyć pracowników i odwiedzających.

Jak teraz wygląda zwiedzanie w MCK?

Ograniczyliśmy liczbę osób, które jednocześnie mogą przebywać w przestrzeni galerii. Na razie biblioteka jest wciąż zamknięta dla czytelników. Nie ma możliwości zwiedzania grupowego, pracownicy zostali zaopatrzeni w maseczki, płyny odkażające i przyłbice, wydzielone zostały strefy dla gości i pracowników. Pojawiły się stosowne oznaczenia we wnętrzach budynku.

Myśli pani, że po takim czasie mieszkańcy będą chętnie odwiedzać muzea i galerie sztuki?

Mamy nadzieję, że będą nas odwiedzać, ośmielą się wyjść z domu. Po tym długim okresie zamknięcia wszyscy odczuwamy potrzebę wyjścia na spacer do lasu czy parku, spotkań z innymi. Pytanie tylko, czy będą się w tym mieściły wizyty w muzeach i galeriach sztuki. Zależy nam na tym i zrobimy wszystko, by nasi goście czuli się bezpiecznie. Instytucje kultury to takie miejsca, które potrzebują publiczności. Nie chodzi tylko o względy finansowe. Goście w galeriach czy muzeach to sens naszej pracy.

W ostatnim czasie działali państwo online, żeby z publicznością kontakt utrzymać.

Przenieśliśmy do sieci działania edukacyjne – nasze lekcje o dziedzictwie wzbudziły duże zainteresowanie. Miesięcznie organizujemy ich kilkadziesiąt. Dzięki działaniom online dotarliśmy do znacznie większego grona uczniów i nauczycieli z całej Polski. Ale jeśli mowa o wystawach, to jednak wirtualny kontakt z dziełem sztuki nie zastąpi bezpośredniego.

Najnowszą, o której już wspominałyśmy, sygnalizujecie państwo ważny problem. Chodzi o odpowiedzialność za naszą planetę, gatunki zagrożone wyginięciem, ale i tematy dotyczące ekologii czy zdrowego odżywiania.

Nieoczekiwanie wystawa „Rośliny i zwierzęta” nabrała innego wymiaru. Oprócz pandemii dotyka nas również susza, niedobór wody i związane z tym pożary. Natura pokazuje nam, jak bardzo jesteśmy krusi. Nie stoimy ponad nią – jesteśmy jej częścią. Ziemia to nasz dom, innego nie mamy. Chcemy zwrócić uwagę na jej piękno i różnorodność, opowiedzieć o fascynacji światem natury trwającej od wieków. Ale też i wzbudzić refleksję nad naszą odpowiedzialnością za planetę.

comments powered by Disqus