Sąd: Kierowca busa nie może pominąć przystanku

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Trzy tysiące złotych plus koszty sądowe musi zapłacić właściciel busa, który ominął przystanek końcowy, zatrzymał się na tym, którego w rozkładzie nie było, a później chciał się wytłumaczyć smogiem i korkami.

Na początku grudnia 2016 roku inspektorzy transportu drogowego ukarali kierowcę i jednocześnie właściciela busa kursującego na trasie pomiędzy Krakowem a sąsiednią miejscowością mandatem w wysokości 3 tys. złotych.

Według ITD podstawą do wymierzenia kary było zakończenie kursu na niezgodnym z rozkładem jazdy przystanku i zatrzymanie się na innym, który w rozkładzie był nieuwzględniony. Wszystko zgodnie z zapisami ustawy o transporcie drogowym.

Co ciekawe, kierowca potwierdził inspektorom, że pominął przystanek i zatrzymał się na tym, na którym nie powinien, składając swój podpis na sprawozdaniu z kontroli.

Korki, smog, zła pogoda

Mimo wszystko przedsiębiorca postanowił zaskarżyć decyzję do sądu administracyjnego. Tłumaczył, że zmiany nastąpiły w wyniku pojawienia się korków ulicznych, złej jakości powietrza i czynników pogodowych. Zresztą przeprowadzenia takich dowodów domagał się pełnomocnik przedsiębiorcy.

Sąd pierwszej instancji nie miał jednak złudzeń i nie dopuścił takich wniosków dowodowych. – (…) Ani stan powietrza, ani złe warunki pogodowe nie mogły być okolicznościami usprawiedliwiającymi pominięcie przez skarżącego przystanku końcowego czy zatrzymanie się na przystanku, który nie był przewidziany w rozkładzie jazdy – uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny.

Zostały też przytoczone okoliczności, gdy faktycznie przedsiębiorca nie ponosi odpowiedzialności za m.in. wykroczenia, które popełnił. Są to klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych.

Sąd odniósł się również do argumentu przewoźnika, że przystanek końcowy w Krakowie de facto jest parkingiem. – Jeżeli przystanek jest wykorzystywany jako parking, to strona nie powinna go umieszczać w rozkładzie jazdy – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Na początku marca skargę kasacyjną rozpatrywał Naczelny Sąd Administracyjny. Jednak nie dopatrzył się uchybień w przeprowadzonym postępowaniu pierwszej instancji. W obszernym uzasadnieniu odniósł się do zarzutów podnoszonych przez pełnomocnika przedsiębiorcy, nie zgadzając się z żadnym z nich.

Sygnatura sprawy: II GSK 4013/17

comments powered by Disqus