Sąd po stronie właściciela restauracji. Sanepid zapłaci mu ponad 4 tys. złotych

WSA po stronie restauratora fot. Julia Ślósarczyk

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie umorzył sprawę restauratora, któremu sanepid wymierzył karę 30 tys. zł za to, że wbrew zakazom, w czasie pandemii serwował klientom posiłki przy stolikach, a nie na wynos. Teraz przedsiębiorca dostanie od sanepidu 4300 zł za koszty postępowania.

Zdaniem WSA nie było podstaw prawnych do nałożenia kar na mężczyznę. Uznał jednocześnie, że tryb wprowadzenia przepisów dotyczących walki z pandemią "doprowadził do naruszenia podstawowych standardów konstytucyjnych w zakresie praw i wolności". Wyrok jest prawomocny.

Skargę na sanepid złożył mężczyzna o inicjałach Ł. Z., właściciel restauracji pod Krakowem skontrolowany po anonimie, jaki 16 stycznia 2021 r. wpłynął do sanepidu, iż restaurator w lokalu, mimo zakazów, serwuje posiłki z możliwością zjedzenia na miejscu.
Kontrola sanepidu potwierdziła, że dania spożywane były na miejscu, a kelnerzy przyjmowali zamówienia i podawali posiłki do stolików. Do informacji dołączono trzy zrzuty ekranu z komórki.

W wiadomości była też informacja, że restaurator planuje taką działalność także kolejnego dnia. Spisano 32 klientów lokalu.

Sanepid nałożył na restauratora maksymalną karę 30 tys. zł za niezastosowanie się do obowiązku czasowego ograniczenia prowadzenia działalności.

Mężczyzna złożył skargę do Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, osobiście przyjechał tam na rozmowę w kwietniu 2020 r. i przyznał, że dalej prowadzi restaurację i nieprzerwanie od stycznia serwuje posiłki klientom. Podkreślił, że wie, iż są ograniczenia i zakazy, ale jego zdaniem wprowadzone niekonstytucyjnie, bo kiedy prowadził działalność gospodarczą, nie obowiązywał żaden ze stanów nadzwyczajnych.

Niższa kara i skarga

Sanepid w II instancji obniżył mu karę do 25 tys. zł, uwzględnił przy tym warunki osobiste restauratora, że ma na utrzymaniu syna, partnerkę oraz rodziców z którymi wspólnie mieszka, a także stan zdrowia przedsiębiorcy i koszty związane z jego leczeniem.

Restaurator odwołał się do WSA w Krakowie i tu sprawę wygrał. Sąd zauważył, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bo podjęte przez sanepid decyzje zostały wydane z naruszeniem prawa, skutkującym ich uchyleniem.

Zgodzić się należy, pisze sąd, ze stanowiskiem organów inspekcji sanitarnej, że oceniane zakazy, nakazy i ograniczenia można uznać za uzasadnione z punktu widzenia walki z pandemią, jednakże tryb ich wprowadzenia doprowadził do naruszenia podstawowych standardów konstytucyjnych w zakresie praw i wolności.