Schody remontowej niezgody

Tak teraz wyglądają schody przy budynku kina Kijów i hotelu Cracovia fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Jakie są, każdy widzi. Od lat stanowią „łącznik” między kinem Kijów a budynkiem dawnego hotelu Cracovia. Mowa o schodach, które wymagają remontu.

Opadający tynk, ogrodzone taśmą wejście i tabliczka z napisem „Uwaga! Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”. Tak teraz wygląda przestrzeń przed budynkiem Kijów.Centrum. Bezpieczeństwo to jedno, a to, jak wygląda jedna z bardziej reprezentacyjnych przestrzeni naszego miasta przy al. Krasińskiego, to drugie.

Co z remontem?

Właśnie. Tutaj pojawia się jeszcze jeden problem. Mianowicie: własnościowy. Bo chociaż schody są – póki co – wątpliwą ozdobą wejścia do Kijów.Centrum (właścicielem obiektu jest spółka Apollo Film), tak naprawdę w większości do niego nie należą.

– W powszechnym odbiorze dochodzi do omyłek i uwagi kierowane są wyłącznie do naszej spółki, chociaż jest ona właścicielem jednego stopnia schodów (sic!), których remont nie może zostać przeprowadzony w oderwaniu od całości obiektu, którego większościowymi właścicielami są Muzeum Narodowe i Gmina Miejska Kraków – informuje nas Małgorzata Szczepańska-Chwała, radca prawny Apollo Film Sp. z o.o.

Kino „bierze sprawy w swoje ręce”

Właściciel kina twierdzi, że ma związane przepisami ręce – nie może bowiem ingerować w prawo własności przysługujące innym podmiotom. Dlatego remont jak na razie wciąż stoi pod znakiem zapytania.

– Chociaż spółka Apollo Film nie użytkuje schodów łączących kino „Kijów” z budynkiem dawnego hotelu „Cracovia”, od wielu lat wykonywała doraźne prace mające zabezpieczyć użytkowników, jak również kierowała do ZIKiT wnioski o zabezpieczenie terenu i podjęcie prac remontowych – zaznacza Szczepańska-Chwała.

Niedawno stopnie trzeba było ogrodzić taśmami ze względów bezpieczeństwa. Spółka zleciła również (jak podaje – na własny koszt) sporządzenie opinii o ich stanie technicznym.

3 mln zł?

Opinia wskaże, czy schody czeka jedynie naprawa, czy też konieczna będzie ich rozbiórka i odtworzenie.

– Ze względu na stan gruntu w tym obszarze wszelkie badania są znacznie utrudnione, a wstępnie uzyskana opinia wskazuje, że koszt odtworzenia całego obiektu może wynieść nawet 3 mln zł – wskazuje Szczepańska-Chwała.

W sprawie wytycznych odnośnie remontu i ustalenia terminu oględzin spółka zwróciła się już do biura Miejskiego Konserwatora Zabytków.

Muzeum Narodowe: „Większa część schodów nie leży na naszej działce”

Zapytaliśmy więc Muzeum Narodowe, jak odnosi się do całej sprawy. Otrzymaliśmy odpowiedź, że „w związku z tym, że większa część schodów nie leży na działce będącej własnością instytucji, również nie podjęło żadnych prac remontowych”.

– Na działce Muzeum Narodowego znajduje się natomiast dalsza część tego ciągu komunikacyjnego oraz schody przy dawnym hotelu „Cracovia”, które zostały zabezpieczone przed dostępem osób trzecich – czytamy w oświadczeniu przesłanym naszej redakcji przez rzeczniczkę muzeum Dagmarę Marcinek.

Jak mówi, 23 lipca z inicjatywy Apollo Film odbyło się spotkanie, w którym wziął udział przedstawiciel Muzeum Narodowego.

– Podczas spotkania ustalono, że zostanie sporządzona ocena stanu technicznego ciągu komunikacyjnego. Na jej podstawie będzie można zastanawiać się nad dalszymi krokami – dodaje Marcinek.

Miasto odbija piłeczkę

W takim razie w tej całej układance pozostało miasto. Jak „sprawę schodów” tłumaczą urzędnicy? Zacznijmy od początku.

Magistrat odpowiada, że kwestią schodów już w 2015 roku zajmował się ówczesny ZIKiT i nie znalazł podstaw do tego, aby schody zabezpieczyć.

– Schody stanowią bowiem integralną część konstrukcyjną bryły hotelu i zapewniają dostęp do pomieszczeń położonych na wyższym poziomie. Tak więc to właściciel zobowiązany jest nie tylko użytkować obiekt w sposób zgodny z jego przeznaczeniem i wymaganiami ochrony środowiska, ale również utrzymywać go w należytym stanie technicznym i estetycznym, nie dopuszczając do nadmiernego pogorszenia jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej – czytamy odpowiedź na nasze pytania.

Miasto twierdzi, że lokalizacja schodów nie ma tu nic do rzeczy. Fakt, że schody znajdują się częściowo na działce należącej do miasta nie oznacza automatycznie, że to ZDMK powinien się zająć ich odnowieniem.

„Roszczenia należy kierować do właściciela budynku”

W 2016 r. podtrzymano stanowisko zawarte w piśmie z poprzedniego roku.

– Zgodnie z prawem to do obowiązków właścicieli i zarządców obiektów budowlanych należy podejmowanie działań mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa użytkownikom obiektów oraz osobom pozostającym w ich otoczeniu – informuje Kamil Popiela z biura prasowego urzędu miasta.

Urzędnicy twierdzą, że w związku z tym wszelkie roszczenia należy skierować do właściciela budynku, a w szczególności „żądać naprawy bądź zabezpieczenia obiektu, którego uszkodzenia mogą spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia lub środowiska”.

A schody jak wyglądały, tak wyglądają.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Krowodrza
comments powered by Disqus