Skomplikowane zadania wymagają czasu

Wiceprezydent Bogusław Kośmider fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Budżet Obywatelski kojarzy się z inwestycjami, które powstają w następnym roku po wybraniu ich przez krakowian w głosowaniu. Pamiętać trzeba jednak o tych większych i bardziej skomplikowanych pomysłach, które wymagają czasu, aby je zrealizować.

W niemal każdej edycji Budżetu Obywatelskiego na kilkaset projektów, które miasto realizuje, są takie, które wymagają szczególnych nakładów pracy. Zakres danego zadania jest zazwyczaj tak szeroki, że urzędnicy nie są w stanie zamknąć inwestycji w ciągu roku. Dlaczego?

Jak tłumaczy Łukasz Pawlik, zastępca dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie, zadania z Budżetu Obywatelskiego, które realizuje ZZM, można podzielić na dwie grupy. Są to te wymagające prac budowlanych i takie, które ich nie wymagają.

– Zadania inwestycyjne również w odniesieniu do terenów zieleni są zadaniami budowlanymi, zazwyczaj wymagającymi uzyskania pozwolenia na budowę lub przynajmniej zgłoszenia przed przystąpieniem do prac – przypomina Pawlik.

Wracając do tych „niebudowlanych” – te pomysły są zazwyczaj realizowane w trybie jednorocznym. Więcej zachodu jest z tymi pierwszymi. Czasem nie wystarczą dwa lata, aby je wykonać.

Co zabiera czas?

– Przygotowanie projektu, często z przeprowadzeniem konsultacji społecznych, uzyskanie koniecznych uzgodnień i zezwoleń trwa około roku – tłumaczy wicedyrektor ZZM.

– Następnie realizacja zadania wraz z przeprowadzeniem postępowań przetargowych trwa od roku do półtora roku, a nawet dłużej w przypadku złożonych zadań – dodaje Łukasz Pawlik.

Z punktu widzenia ZZM-u dłuższy okres jest korzystniejszy z uwagi na sadzenie roślin. Te pojawiają się na sam koniec, po wykonaniu najbardziej skomplikowanych prac. Tak było w przypadku parku Krakowskiego.

– Przy dłuższym okresie konieczne nasadzenia można przeprowadzić jesienią i wiosną. Wówczas na wiosnę przypada odbiór prac zieleniarskich – mówi zastępca dyrektora ZZM.

Drugim bardzo jaskrawym przykładem jest wodny plac zabaw w parku Jordana. Tu urzędnicy nawet jakby chcieli, nie przeskoczą pewnych rzeczy. – W tym przypadku na czas realizacji inwestycji dodatkowo miała wpływ konieczność trzykrotnego powtarzania zamówień publicznych – przypomina urzędnik.

Warto też wspomnieć o Zakrzówku. Prace związane z realizacją parku wraz z kąpieliskiem (to było właściwe zadanie Budżetu Obywatelskiego) mają ruszyć w te wakacje. Jednak ze względu na ogrom prac projekt ostatecznie został podzielony na siedem etapów. Całość powstanie do 2023.

Zastępca prezydenta Krakowa, Bogusław Kośmider przypomina, że wiele decyzji jest też poza urzędem miasta. Mowa tu o wojewódzkim konserwatorze zabytków czy o Wodach Polskich, z którymi uzgadniane są niektóre inwestycje.

– Wyszło też kilka razy tak, że mieliśmy zatwierdzony projekt i później przegłosowany, ale do realizacji nie doszło. Z różnych względów. Tak było z torem wyścigowym, który miał zostać zrealizowany za 2 mln złotych, ale z potrzebną infrastrukturą kwota wzrosła do 5–7 mln złotych. Realne koszty znacznie przekroczyły te szacunkowe – przypomina Bogusław Kośmider.

– Podobne problemy miały też inne miasta. Wszyscy się uczymy – stwierdza wiceprezydent.

comments powered by Disqus