Sprawa placu zabaw na Prądniku trafi do Warszawy [ZDJĘCIA]

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Spór pomiędzy miastem a wykonawcą placu zabaw w parku Zaczarowanej Dorożki na Prądniku Czerwonym trwa w najlepsze. Trudno powiedzieć, kiedy dzieci będą mogły skorzystać z nowej infrastruktury.

O sprawie informowaliśmy w styczniu. Sprawa ciągnie się od września, kiedy to wykonawca zadeklarował wykonanie zadania i gotowość do odbioru. Zarząd Zieleni Miejskiej zwrócił jednak uwagę na wiele uchybień i nie zaakceptował wykonanych prac, wyznaczając firmie termin na poprawę wszystkich błędów.

Zdaniem urzędników wykonawca wykonał prace niezgodnie z dokumentacją projektową i złożoną przez siebie ofertą przetargową, więc równocześnie niezgodnie z zapisami umowy. ZZM nalicza kary umowne za każdy dzień, a na 30 kwietnia wyznaczył ostateczny termin prawidłowego wykonania umowy.

Zlecona ekspertyza

W niedawnej interpelacji radny Dominik Jaśkowiec ponownie zapytał o planowany termin oddania placu zabaw do użytku. Tym razem w odpowiedzi nie pada już żadna konkretna data. – Termin oddania do użytku przedmiotowego placu zabaw jest w znaczącym stopniu uzależniony od dalszych działań wykonawcy robót związanych z modernizacją placu, która nadal pozostaje w fazie realizacji – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez prezydenta.

Urzędnicy zlecili opracowanie ekspertyzy, która ma określić wartość urządzeń zabawowych, małej architektury i elementów nawierzchni, które ich zdaniem są zamontowane niezgodnie z umową, i porównanie do wartości wskazanych w ofercie.

– Ponadto została podpisana umowa o przeprowadzenie mediacji w Sądzie Polubownym przy Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie – czytamy w odpowiedzi.

Prezydent zapewnia, że wszystkie te działania mają na celu jak najszybsze doprowadzenie do rozwiązania problemu i otwarcia placu zabaw, ale widać już, że na ten moment trzeba będzie jeszcze poczekać.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony
comments powered by Disqus