Symboliczna dziewiąta symfonia Pendereckiego. „Partytura i ogród” w Bunkrze Sztuki

Krzysztof Penderecki przed dworem w Lusławicach, 2018 fot. M. Bebłot/mat.prasowe
„Partytura i ogród” – Bunkier Sztuki wraca po przerwie z wystawą poświęconą pamięci Krzysztofa Pendereckiego.

Ekspozycja jest prezentowana w podziemiach Pałacu Potockich przy Rynku Głównym 20 – siedzibie galerii na czas remontu dotychczasowej siedziby przy pl. Szczepańskim.

Punktem wyjścia do wystawy był film „Partytura i ogród”, który w 2003 roku Maria Anna Potocka, dyrektorka Bunkra Sztuki i muzeum MOCAK nakręciła w Lusławicach.

Kompozytor ujawnił w nim zasady warsztatu kompozytorskiego i opowiedział o metodzie graficznej, która pozwala mu naszkicować symfonię na jednej kartce. Penderecki swoje muzyczne doświadczenia odnosi do ogrodu, a park w Lusławicach oparł na formie symfonii.

Portrety, fotografie, szkice

– To kolejna przygotowana przeze mnie wystawa poświęcona Krzysztofowi Pendereckiemu. Jest ona podsumowaniem moich refleksji na temat jego muzyki i twórczego fenomenu. Zaprezentowaliśmy na niej również serię portretów kompozytora. Ktoś, kto odszedł pozostaje w pamięci, a istotną pamięcią o ludziach ważnych jest to, w jaki sposób ich obraz pojawia się w sztuce – mówi Maria Anna Potocka, która jest kuratorką wystawy.

Na wystawie prezentowane są prywatne szkice, tzw. prepartytury i rysunkowe koncepcje ogrodu, wspomniane portrety Pendereckiego autorstwa Beaty Stankiewicz i Bartka Materki, fotografie Mariana Eilego z cyklu „Rewizyta – Salvador Dali u państwa Pendereckich”, jak i dokumentacja fotograficzna parku w Lusławicach Marka Bebłota i Bartka Barczyka.



Muzyczna kompozycja

„Sadzenie drzew to moje stałe, ulubione zajęcie. Bez tego nie znalazłbym równowagi. Drzewa zostaną” – mawiał wybitny polski kompozytor.

– Krzysztof Penderecki tworzył swój ogród tak jak muzyczną kompozycję – zwraca uwagę Mirosława Bałazy, kuratorka wystawy. – Ważny tutaj jest rodzinny wątek –  jego pradziadek Jan był leśniczym.

Zakładał lasy w dobrach hrabiego Raczyńskiego nieopodal Dębicy. Dziadek kompozytora – Robert Berger odziedziczył zainteresowanie drzewami, a te przekazał swojemu wnukowi. Uczył go rozpoznawać rośliny i nazywać drzewa w języku łacińskim.

– Penderecki przez wiele lat przy tworzeniu swojego arboretum współpracował z ogrodnikiem Stanisławem Dudkiem – dodaje Mirosława Bałazy.

Dziewiąta symfonia

Tworzenie arboretum w Lusławicach trwało ponad 40 lat. To wyjątkowa kolekcja dendrologiczna, złożona z 15-hektarowego parku ze zbiorem ponad 1500 gatunków unikalnych w skali Europy drzew i krzewów.

Wyjątkowe arboretum to najdłużej powstająca kompozycja artysty – symboliczna dziewiąta symfonia. W otoczeniu drzew znajduje się odrestaurowany XVIII-wieczny dwór z zabytkowym lamusem i symboliczny grób Fausta Socyna. W Lusławicach działa Europejskie Centrum Muzyki, które było jednym z największych marzeń artysty.

Wystawa w Bunkrze Sztuki potrwa do 26 września 2021 roku. 

comments powered by Disqus