Ten obraz od wieków chroni krakowian od nieszczęść i chorób. W grudniu wróci na swoje miejsce [ZDJĘCIA]

Z wizytą w pracowni konserwatorskiej Bazyliki Mariackiej fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
W pracowni konserwatorskiej Bazyliki Mariackiej trwa konserwacja obrazu Matki Boskiej Łaskawej. To dobrze znane mieszkańcom dzieło prezentowane na ścianie świątyni od strony ul. Floriańskiej.

Wizerunek Matki Boskiej Łaskawej, przed którym lśni wieczne światełko, na co dzień znajdował się za drzwiami z dekoracją rzeźbiarską Konstantego Laszczki. Został ufundowany początkiem XVIII wieku przez burmistrza Krakowa i znajdował się na ówczesnym cmentarzu przy kościele.

Wiąże się z nim ciekawa historia. W latach 1707–1709 w mieście panowała zaraza. W wyniku epidemii życie straciła jedna trzecia mieszkańców. Wspomniany burmistrz również podupadł na zdrowiu. W podziękowaniu za opanowanie epidemii ufundował obraz.

– Od tej pory miał chronić krakowian przed morowym powietrzem. Parafianie zostawiają pod nim kwiaty, palą świece. To taka tradycja, aby zawsze coś pod nim się znajdowało – tłumaczy ks. Dariusz Raś, proboszcz Bazyliki Mariackiej.

Gdzie jest obraz?

18 czerwca obraz został zdjęty z północnej fasady kościoła Mariackiego i został zastąpiony wierną kopią. Gdzie zatem podział się oryginał? Trop prowadzi do jednej z kamienic przy placu Mariackim, gdzie mieści się pracownia konserwatorska, otwarta w maju 2019 roku. Konserwatorzy pochylają się tu nie tylko nad obiektami z drewnianym podobraziem, ale również nad obrazami powstałymi na płótnie, rzeźbami i złotnictwem.

Ale teraz w centrum uwagi konserwatorów jest właśnie XVIII-wieczny obraz Matki Boskiej Łaskawej. Dzieło przechodzi lifting, a według planów na swoje miejsce powróci pod koniec grudnia.

– Cóż, dla krakowian to ważny obraz, ale dla konserwatorów to zmora – żartują Aleksandra Hola z Akademii Sztuk Pięknych i Katarzyna Pakuła-Major – konserwator zbiorów artystycznych, które zajmują się konserwacją dzieła.

Praca wre

Nie da się ukryć – pracy jest naprawdę sporo. Szczególnym wyzwaniem okazała się nowa szyba, za którą Matka Boska Łaskawa będzie prezentowana.

– W dotychczasowej odbijała się głównie kamienica z naprzeciwka. W zasadzie nie było widać nic więcej. Nowa szyba będzie laminowana. Do tej pory mieliśmy problem z jej ciężarem, albo z tym, że była za cienka. Takich problemów jest mnóstwo – przyznaje Aleksandra Hola.

To nie koniec wyzwań. Kolejnym będzie oprawa dzieła w ramę. Matka Boska zostanie oprawiona w ramę mikroklimatyczną. Taka sama chroni naszą „Damę z gronostajem” w Muzeum Narodowym i „Monę Lisę” w paryskim Luwrze.

Przed specjalistkami kolejne ważne zadania. W kolejce czeka m.in. portret pochodzący z prałatówki infułatów mariackich.

– Obraz jest w złym stanie. Oprócz tego mamy tu kilkanaście innych obrazów, które czekają na konserwację. Działamy też przy obiektach wymagających bieżących prac. Wiemy, że sporo z nich czeka na swoją kolej. W przyszłości chcemy zająć się przede wszystkim tkaninami. W kolekcji bazyliki jest duży zbiór ornatów – podsumowuje Katarzyna Pakuła-Major.

comments powered by Disqus