Uspokojenie ruchu wzburzyło mieszkańców

Zwężenie na ul. Bogucianka fot. Anita Kucińska

Miało być bezpieczniej, a według części mieszkańców jest… tak samo źle, a niektórzy uważają, że jeszcze gorzej. Próba uspokojenia ruchu samochodowego na głównej ulicy Tyńca wzburzyła mieszkańców osiedla. Radny Marek Sobieraj nie zgadza się ze wszystkimi zarzutami.

Kilka miesięcy temu na ul. Bogucianka i część ul. Bolesława Śmiałego (przy szkole podstawowej) pojawiły się dodatkowe szykany i zwężenia. Namalowano także linię, która oddzielała – przynajmniej umownie – pobocze od drogi. W teorii miało to uspokoić ruch, życie pokazało coś innego.

Pojedyncze głosy narzekające na zmiany zostały zebrane w jednym miejscu – ankiecie stworzonej przez osiedlową stronę na Facebooku. Oddano w niej 119 głosów, nieliczne były pozytywne.

Badanie opinii dotyczyło tego, czy mieszkańcy odczuli korzystne zmiany po tym, jak na ulicy pojawiły się nowe elementy. „(…) jeśli chodzi o bezpieczeństwo pieszych to uważam, że poprawa jest niewielka. Natomiast ruch pojazdów i nieprzestrzeganie przez kierujących przepisów i nie patrzenie na znaki powoduje, że zwężenia, które powstały nie spełniają według mnie swojej roli w 100%. Zwężenie za apteką w kierunku Skawiny i ustawione pierwszeństwo dla pojazdów jadących z dołu, powoduje, że jadąc z góry widoczność pojazdów z dołu jest nie wielka i bardzo często pierwszeństwo jest wymuszane”.

Wymuszanie pierwszeństwa to problem, który pojawia się w wielu odpowiedziach. Zwraca na to uwagę również pan Tadeusz, z którym rozmawialiśmy. – Pierwsza szykana, ta najbliżej Skawiny nic nie daje – samochody się rozpędzają i problem mają piesi, którzy chcą przejść na przejściu przy przystanku „Bogucianka” – mówi.

– Dalej nie jest lepiej – zwężenie na łuku, dość długie i tam, jeśli nie jedzie się bardzo powoli, to można wpaść na samochód, bo widoczność jest ograniczona – dodaje.

–  Szykany przed i za szkołą podstawową nr 132 w ogóle nic nie dają. Trwa tam wyścig, kto pierwszy wjedzie i uniknie zatrzymania się. Wyjściem byłoby podniesione przejście dla pieszych – stwierdza.

„Nie mamy wyjścia”

Miejski radny Marek Sobieraj, który od lat działa na rzecz Tyńca mówi, że niekorzystne położenie osiedla sprawia, iż problemu nie da się rozwiązać bez radykalnych działań.

– Oczywiście, mieszkańcy mają rację. Wyjściem byłby chodnik – mówi Sobieraj.

To jednak kosztowne i czasochłonne wyjście. Na razie niemożliwe do spełnienia. Częściowo powinno zostać zrealizowane za rok lub dwa. Obecnie należy naprawić błędy, które mogą przynieść jakąkolwiek korzyść. Radny mówi, że na pewno nie zostanie zlikwidowana szykana przy domu, którego ściana jest przy samej drodze. – Właściciele nie zgodzili się na jego wyburzenie. Zwężenie jest jedynym wyjściem, aby zapewnić bezpieczeństwo pieszym – podkreśla. Poprawione ma natomiast zostać oznakowanie, aby kierowcy wcześniej wiedzieli, co znajduje się za zakrętem.

Szykany przy szkole najprawdopodobniej zostaną. – Przepisy ruchu drogowego i stosowanie się do znaku ograniczenia prędkości powinno wystarczyć – mówi Marek Sobieraj. Radny dodaje, że nie ma szans na wyniesione przejście dla pieszych, ponieważ na ul. Bolesława Śmiałego nie ma zrobionego odwodnienia.

Wyjściem byłyby progi zwalniające, ale tutaj kosztem jest hałas. Jest jeszcze propozycja wzbudzanych świateł, ale również ona ma swoje wady – likwidację wysepki, a to spowodowałoby gromadzenie się dzieci ze szkoły na wąskim chodniku.

Radny stwierdza, że po spotkaniu z przedstawicielem Miejskiego Inżyniera Ruchu, który powinien zaproponować usprawnienia, będzie czas na to, by zobaczyć się z mieszkańcami. – I wszystko przedyskutować – mówi.

Problemem jest nie tylko główną ulica Tyńca, ale choćby prowadząca do klasztoru benedyktynów i nad Wisłę ul. Benedyktyńska. Radny ma plan, ale na razie jest on w bardzo wstępnej fazie. Zakłada zamknięcie części od ul. Dziewiarzy do wjazdu na Promową. A ta ulica powinna być niejako obwodnicą Tyńca dla tych, którzy chcą odwiedzić opactwo lub skorzystać z rekreacji na rzeką.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Dębniki
comments powered by Disqus