Walczyli o suwerenną i niepodległą Polskę

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W Muzeum Armii Krajowej w Krakowie odbędzie się wystawa poświęcona Zrzeszeniu „Wolność i Niezawisłość”. Podziemna organizacja walczyła o przywrócenie ojczyźnie suwerenności i niepodległości. – Dramatyzm losów zrzeszenia polegał na tym, że to była walka beznadziejna, bez perspektywy zwycięstwa – opowiada Piotr Makuła, kurator wystawy.

70. rocznica utworzenia organizacji

Wystawa „Niezłomni/historie wyklęte” zostanie otwarta we wtorek 24 lutego. Jej tematyka jest związana z 70. rocznicą utworzenia Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

– Ekspozycja jest opowieścią o podziemiu poakowskim, a także grupach związanych z obozem narodowym. To historia tych wszystkich, którzy w trudnych warunkach po zakończeniu II wojny światowej zdecydowali się kontynuować walkę o Polskę suwerenną i niepodległą – mówi dr Janusz Mierzwa, dyrektor Muzeum AK.

Na wystawie będzie można zobaczyć pamiątki i archiwalne zdjęcia pozostałe po działaczach antykomunistycznego podziemia. Towarzyszyć jej będą promocje, pokazy filmów, a także spotkania ze świadkami historii. Wystawa czynna będzie do 17 maja.

Walka bez perspektywy zwycięstwa

– Bezpośrednio po zakończeniu II wojny światowej toczono swego rodzaju wojnę domową. Wówczas spore połacie kraju były opanowane i kontrolowane przez oddziały partyzancie, a siły bezpieczeństwa podległe władzy ludowej bały się na te tereny zapuszczać. Z czasem te obszary ulegały zawężeniu, kolejne oddziały były likwidowane przez siły milicji obywatelskiej, a także Sowietów. Te przestrzenie ulegały ścieśnieniu – mówi w rozmowie z LoveKraków Piotr Makuła, kurator wystawy.

WiN był organizacją cywilno-wojskową, skupiającą liczne oddziały partyzanckie, które prowadziły zbrojną walkę z władzą ludową w latach 1945-1954. – Po II wojnie światowej Żołnierze Wyklęci liczyli na to, że zostaną dotrzymane postanowienia odnośnie do przeprowadzenia wolnych wyborów. W późniejszym okresie pojawiła się nadzieja, że wybuchnie III wojna światowa – dodaje Makuła.

– Dramatyzm losów z polegał na tym, że to była walka beznadziejna, walczący nie mieli perspektywy zwycięstwa. Działania, które były prowadzone przez władzę ludową i aparat bezpieczeństwa, tak zwane „amnestie”, miały powodować wychodzenie ludzi z podziemia, ujawnianie ich, ułatwianie w zakresie namierzania. Jednocześnie represyjność tego systemu wypychała ich z powrotem do konspiracji – informuje kurator wystawy.

comments powered by Disqus