Wesoła. Zamiast betonowej patelni dużo zieleni? „Miastu brak wizjonerstwa”

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

– Wesoła to szansa dla Krakowa na stworzenie nowego centrum na miarę XXI wieku – zielonej, przyjaznej przestrzeni, która na pierwszym miejscu stawia potrzeby mieszkańców. Po stronie miasta jednak brak wizjonerstwa i odrobiny szaleństwa, które wydają się niezbędne, aby podołać tak niezwykłemu wyzwaniu, jakim jest zagospodarowanie tego terenu – mówi Piotr Grobler, Kolektyw Wesoła.

Kolektyw Wesoła to nieformalna grupa osób, która zawiązała się w odpowiedzi na konsultacje społeczne organizowane przez miasto. Celem zespołu było stworzenie społecznej koncepcji zagospodarowania Wesołej.

Łukasz Jeżak, LoveKraków.pl: Pomysł udało się przelać na papier. Czy miasto wyraziło zainteresowanie waszym projektem?

Piotr Grobler, Kolektyw Wesoła: Nasza koncepcja została zgłoszona oficjalnie w toku konsultacji i została włączona do materiałów, które na ich podstawie powstały. Poza udziałem w konsultacjach poświęconych terenowi zakupionemu przez miasto formułowaliśmy też uwagi w ramach konsultacji planu miejscowego „Wesoła – rejon ulicy Kopernika”. Spotykaliśmy się też np. z prezydentem Muzykiem. Można powiedzieć, że pewne elementy z naszej koncepcji zostały przyjęte, część odrzucono.

Na przykład postulowaliśmy tymczasowe wykorzystanie budynków na Kopernika 19c-19e, które pierwotnie miały być wyburzone, potem jednak Agencja Rozwoju Miasta Krakowa ogłosiła przetargi na ich zagospodarowanie na 5 lat. Z drugiej strony uwagi do planu takie jak zwiększenie powierzchni biologicznie czynnej zostały odrzucone.

Konsultacje dobiegły końca, plan miejscowy wydaje się na ukończeniu, choć architekci i urbaniści, np. podczas ostatniego MBA 2021 Kraków wytknęli nieścisłości głównemu projektantowi. Jesteście zadowoleni z przebiegu konsultacji i obecnego kształtu projektu planu?

Na polu planu miejscowego gra toczy się o kilka elementów. W zamyśle planistów na obszarze obecnego parkingu ma powstać plac miejski oraz nowy budynek. W trakcie tegorocznego Biennale Architektury jedna z grup warsztatowych zaproponowała zmiany, które ich zdaniem bardziej otworzą Wesołą na ulicę Grzegórzecką. To ciekawa koncepcja, warta rozważenia oraz możliwa do połączenia z naszymi postulatami.

Przy wyłożeniu planu zgłaszaliśmy uwagi dążące do stworzenia placu w innej niż dotychczasowa filozofii – zamiast betonowej patelni dużo zieleni, zaś w planowanych budynkach dopuszczenie funkcji mieszkalnej, tak aby była to faktycznie przestrzeń do życia. Główny projektant planu zdaje się jednak przede wszystkim zainteresowany tym, żeby mieć na placu punkt przecięcia osi widokowych. Nie jest to podejście do planowania, które nas zadowala.

Innym punktem spornym jest koncepcja „ogrodu renesansowego”, której od początku byliśmy przeciwnikami. Do naszej opinii przychylili się radni miasta, którzy przegłosowali odpowiednią poprawkę. Rzeczą, której nie udało nam się przeforsować, jest przeznaczenie budynku kościoła. Opowiadaliśmy się za tym, żeby nie wpisywać do planu funkcji sakralnej, lecz pozostawić ją jako ogólnousługową co dawałoby szersze pole do negocjacji odnośnie przyszłości tego budynku.

W końcu przyjdzie czas na urzeczywistnienie planu i wizji zagospodarowania Wesołej. Czy Agencja Rozwoju Miasta podoła temu zadaniu? Na ostatniej konferencji Biennale Architektury z ust prezesa spółki usłyszeliśmy, że w zasadzie nie wiadomo co będzie dalej. Plan nie jest jeszcze uchwalony, a szpitale działające na tym terenie chcą wydłużyć termin wyprowadzki do 2025 czy nawet 2030 roku.

Prezes Jan Pamuła kieruje się etosem sprawnego menedżera – jego celem jest by udziałowcy, w tym wypadku uosabiani przez prezydentów Jacka Majchrowskiego i Jerzego Muzyka byli zadowoleni i żeby powierzona mu spółka nie ryzykowała zanadto. Widać to było w przetargach na rewitalizację budynków Kopernika (19c-e) gdzie warunki dla dzierżawcy były bardzo „wyśrubowane”.

Po stronie ARMK nie ma wizjonerstwa i odrobiny szaleństwa, które wydają się niezbędne, aby podołać tak niezwykłemu wyzwaniu, jakim jest zagospodarowanie Wesołej. Jeśli faktycznie chcemy, żeby miasto było animatorem życia dzielnicy, to nie może się to ograniczać do prostego ogłaszania kolejnych przetargów, a potem inkasowania czynszów.

Na koniec, czego właściwie chcą mieszkańcy? Jaka Wesoła ma być?

Wesoła to szansa dla Krakowa na stworzenie nowego centrum na miarę XXI wieku – zielonej, przyjaznej przestrzeni, która na pierwszym miejscu stawia potrzeby mieszkańców.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto Grzegórzki
comments powered by Disqus