Z domów, które sprzątała, znikał nie tylko kurz, ale i cenna biżuteria

fot. pixabay.com
Krakowscy policjanci zatrzymali 34-letnią kobietę, która podczas sprzątania domów kradła swoim pracodawcom cenną biżuterię.

Początkiem października na Komisariat Policji II w Krakowie zgłosiło się kilka osób, które zawiadomiły o kradzieży cennych pierścionków, kolczyków oraz łańcuszków.

– Jak się okazało, wszystkie osoby zgłaszające  kradzież  zatrudniały tę samą kobietę, która sprzątała ich domy. Policjanci  postanowili sprawdzić, czy owa pani miała  coś wspólnego ze zniknięciem biżuterii – informuje Bartosz Izdebski z małopolskiej policji.

Funkcjonariusze udali się w rejon krakowskiej Olszy, gdzie mieszkała podejrzana. Na miejscu zastali 34-latkę, którą zatrudniały poszkodowane osoby. Mundurowi przeszukali mieszkanie kobiety, ujawniając część skradzionych przedmiotów. Okazało się, że w jednym z okolicznych lombardów również znajdowała się skradziona biżuteria.

– Krakowianka podczas przesłuchania przyznała się do winy, a swoje zachowanie tłumaczyła trudną sytuacją materialną. Łączna wartość skradzionych przedmiotów wyniosła blisko 18 tys. złotych. – dodaje Izdebski.

Policjantom udało się odzyskać znaczną część skradzionego towaru. 34-latka usłyszała zarzuty kradzieży, za co grozi jej kara pozbawienia wolności do lat 5

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Prądnik Czerwony
comments powered by Disqus