Zabił znajomego nożem i sam się zgłosił na policję

Śledczy skończyli sprawę zbrodni w Chrzanowie fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Dożywocie grozi Arturowi P., który dokonał zabójstwa znajomego. Podejrzany sam się zgłosił na policję i wskazał, gdzie są zwłoki. Teraz jego sprawą zajmie się krakowski sąd.


46-letni sprawca z własnej woli pojawił się 18 stycznia w Komendzie Powiatowej Policji w Chrzanowie i podał, że pozbawił życia znajomego Piotra K.

Sprecyzował, że denat znajduje się w pustostanie przy ul. Balińskiej. To dawna baza PKS-u, gdzie nocują osoby bezdomne. Podejrzany nie krył, że dzień wcześniej pomiędzy nim, a Piotrem K. doszło do sprzeczki, szarpaniny, bójki, a następnie zadał Piotrowi K. ciosy nożem.

Funkcjonariusze policji potwierdzili wskazane okoliczności. Przeprowadzono oględziny z udziałem technika kryminalistyki miejsca zdarzenia oraz zwłok znajdujących się w jednym z pomieszczeń pustostanu. Celem ustalenia przyczyny i okoliczności zgonu Piotra K. zlecono sekcję zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej CM UJ w Krakowie.

Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie przedstawiła Arturowi P. zarzut, że działając z zamiarem bezpośrednim pozbawił życia 37-letniego Piotra K. poprzez wielokrotne zadanie ciosów ostrym narzędziem w twarz, klatkę piersiową, plecy, obie kończyny dolne, skutkujące wykrwawieniem ofiary.

Podejrzany Artur P. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia opisując przebieg zdarzenia. Treść wyjaśnień była częściowo zbieżna z ustaleniami w sprawie. Wskazał też, gdzie znajduje się narzędzie zbrodni. W chwili zatrzymania mężczyzna w wydychanym powietrzu miał 2,7 promila alkoholu.

Od stycznia podejrzany przebywa w areszcie. Teraz jego sprawą zajmie się krakowski sąd. Sprawcy grozi dożywocie.