Zamknięte sądy – "systemowe łamanie prawa do publicznego procesu"

18 marca 2020 fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Od marca drzwi setek sądów w kraju były zamknięte nie tylko dla publiczności, ale też dla dziennikarzy. – To bezprecedensowe ograniczenie jawności postępowań, niezgodne z art. 45 Konstytucji RP i w skrajnym wypadku grozi wadliwością tysięcy postępowań i wyroków – komentują działacze z Fundacji Court Watch Polska.

W połowie czerwca pytaliśmy krakowski sąd okręgowy, kiedy możliwy będzie udział m.in. dziennikarzy w jawnych procesach. Rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie Beata Górszczyk odesłała nas do rozporządzenia władz sądu z 19 maja, które uniemożliwiało wejścia na teren sądu w roli obserwatora rozprawy.

Argumentem przemawiającym za takimi restrykcjami było bezpieczeństwo i profilaktyka zakażenia koronawirusem.

Alarmujące wyniki

– Udział publiczności w rozprawach to nie fanaberia. Zgodnie z art. 45 Konstytucji RP sądy mają obowiązek rozpatrywać sprawy jawnie, a wyroki zawsze ogłaszać publicznie. Chcąc poznać skalę problemu, w ciągu dwóch tygodni przeprowadziliśmy monitoring przestrzegania zasady jawności we wszystkich 392 polskich sądach. Wyniki są alarmujące – stwierdzają przedstawiciele fundacji Court Watch Polska.

CWP stwierdza, że bezpośrednią motywacją do przeprowadzenia badania było pismo z ministerstwa sprawiedliwości do prezesów sądów datowane na 18 maja. Brzmiało ono następująco:

„Zakazuje się wstępu do budynków sądów osób innych niż wzywane do udziału w posiedzeniu lub też wykazujące inną niezbędną potrzebę. Rekomenduje się wydanie przez prezesów sądów zarządzeń uniemożliwiających lub ograniczających dostęp publiczności do sal rozpraw”.

W apelacji krakowskiej było 18 sądów z zakazem wstępu dla publiczności i 16 z ograniczonym dostępem. Tylko dwa sądy nie zakazały w sprawdzanym okresie wstępu – był to Sąd Apelacyjny w Krakowie i Sąd Rejonowy w Opatowie.

– Chociaż utrudnienia wstępu publiczności nie dotyczą wszystkich sądów, to z uwagi na powszechność tego zjawiska oraz wsparcie ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, możemy mówić aktualnie nie tylko o zagrożeniu, ale o systemowym łamaniu prawa do publicznego procesu w Polsce – mówi Bartosz Pilitowski, prezes Fundacji Court Watch Polska, współautor raportu.

Cały raport można przeczytać TUTAJ

comments powered by Disqus