Zarabiają na strachu. Śledczy ukrócą ich działania?

fot. pixabay.com

Pod lupą specjalnego zespołu prokuratorskiego znajdą się wszyscy, którzy żerują na strachu i chcą wykorzystać sytuację związaną z epidemią koronawirusa.

Śledczy będą m.in. koordynować prace różnych prokuratur, aby sprawy nie pokrywały się. Zespół ma też za zadanie opracowania kwalifikacji prawnej czynów, co ma doprowadzić do ujednolicenia praktyki postępowań. W rezultacie, jak czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej, ma to podwyższyć skuteczność.

Sprawdzać

PK wystąpiła również do podległych prokuratur. Śledczy mają przyjrzeć się wszelkim dostępnym informacjom na temat nielegalnej działalności – nie ma znaczenia, czy są to anonimowe informacje czy też doniesienia medialne.

W komunikacie zostały również podane przykłady śledztw już rozpoczętych. Mowa tu o np. fałszywych sms-ach z prośbami o logowanie na podejrzanych stronach czy oszustw związanych ze sprzedażą maseczek ochronnych za pośrednictwem Internetu.

Jak informuje Prokuratura Krajowa, dzięki współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjentów ujawniono przypadki reklamowania usługi i towarów, które miały „wytworzyć odporność na koronawirusa”, „skutecznie przeciwdziałać koronawirusowi” czy „likwidować zakażenia koronawirusem”.

– Działania te podejmują podmioty gospodarcze nieuprawnione do wykonywania działalności leczniczej i udzielania świadczeń zdrowotnych – zaznacza PK.

Śledczy zajmują się również innymi przypadkami. Chodzi tu o fałszywe zbiórki pieniężne ( „Wsparcie dla Szpitala Zakaźnego w Warszawie w walce z koronawirusem SARS-CoV-2 i chorobą COVID-19”) czy oszustwa przy sprzedaży środków dezynfekujących (wyłudzono ponad 1,5 mln złotych).

Jak w regionie?

Na razie o różnego rodzajach przestępstwach informuje policja. 17 marca chrzanowska policja udaremniła internetowe oszustwo. Mieszkanka gminy Trzebinia przygotowywała się do dokonania wyłudzenia oferując w sieci „domowe testy na koronawirusa”.

Jak mówi Janusz Hnatko, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie, na razie konkretnych spraw związanych stricte z pandemią nie zanotowano, co nie oznacza, że takie zawiadomienia nie wpłynęły.

Przedstawiciel krakowskiej prokuratury dodaje, że często nie jest to na wstępnym etapie rozróżniane na „normalne” oszustwo bądź takie związane z sytuacją w kraju. – Mamy zwracać szczególną uwagę na tego typu rzeczy i to robimy – podkreśla Hnatko.

comments powered by Disqus