Zdenerwowany kierowca opuścił samochód i uciekł. Zapomniał o swojej dziewczynie

fot. Straż Miejska Miasta Krakowa/Facebook
Strażnicy miejscy w czwartek zatrzymali samochód, który wjechał pod zakaz w rejonie pl. Wszystkich Świętych. To był dopiero początek perypetii związanych z zatrzymaniem kierowcy.

Zatrzymany kierowca od początku zachowywał się nerwowo. Ze względu na to, że nie chciał się wylegitymować strażnikom miejskim, ci na miejsce wezwali policję.

Strażnicy spokojnie czekali na przyjazd funkcjonariuszy, gdy nagle kierowca zerwał się i ile sił w nogach pobiegł w kierunku Brackiej. Sytuacja była o tyle zaskakująca, że w środku została dziewczyna.

– Wtedy poszła szybka informacja ,,po stacji”, że poszukiwany jest mężczyzna o określonym wyglądzie. Nie trzeba było długo czekać na reakcję operatora monitoringu, który błyskawicznie namierzył go w tłumie, u wylotu Brackiej. Zresztą patrolowi pieszemu również nie można odmówić szybkości w działaniu, bo dosłownie kilka chwil zajęło mu dotarcie we wskazane miejsce i ujęcie kierowcy – relacjonuje Edyta Ćwiklik z biura prasowego Straży Miejskiej Miasta Krakowa.

Interwencja zakończyła się 500-złotowym mandatem karnym dla kierowcy.

– Ze względu na to, że mężczyzną były zainteresowane organy ścigania,  dalsze czynności przejęli policjanci – podsumowuje Ćwiklik.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto
comments powered by Disqus