Deweloper chce odstrzału bobrów w Krakowie. Konflikt na podmokłych terenach przy ul. Obozowej

Deweloper chce usunąć bobry z rejonu ul. Obozowej, tłumacząc to podtopieniami. Aktywiści protestują, a RDOŚ żąda od firmy szczegółowych ekspertyz przyrodniczych.

Wokół podmokłych terenów w rejonie ulic Zdunów i Obozowej w Krakowie rozgorzał ostry spór. Firma ATAL złożyła do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wniosek o odstrzał sześciu bobrów oraz zniszczenie ich tam i żeremi. 

Aktywiści z Akcji dla Krakowa alarmują, że pozbycie się zwierząt doprowadzi do dewastacji cennego obszaru, a deweloper odpiera zarzuty, wskazując na podtopienia i planowaną budowę zbiornika retencyjnego.

Deweloper wniósł o odstrzał i rozbiórkę tam

Sprawa ujrzała światło dzienne po komunikatach opublikowanych przez organizację Akcja dla Krakowa oraz Stowarzyszenie Nasz Bóbr.  Aktywiści poinformowali, że na początku września do RDOŚ trafił wniosek dotyczący derogacji w stosunku do gatunku objętego ochroną. 

Jak wyliczają aktywiści, rejon ulic Zdunów i Obozowej to obszar zmiennowilgotnych łąk trzęślicowych oraz lasu łęgowego. – W koncepcji terenów zieleni publicznej miasta Krakowa teren został określony jako strefa terenów zieleni ekologiczno-krajobrazowej – tłumaczą.

Jako Akcja złożyliśmy wniosek o dołączenie do postępowania w tej sprawie. Trzymamy rękę na pulsie!
Aktywiści

Przedstawiciele Akcji zarzucają deweloperowi zmienność argumentacji – od wcześniejszych prób uzasadniania działań budową osiedla, po obecne powoływanie się na wilgoć w garażach podziemnych. 

Aktywiści zwracają również uwagę na wcześniejsze próby płoszenia zwierząt (odstraszacze dźwiękowe, zapachowe i ogrodzenia elektryczne) oraz zatknięcie flagi firmy na terenie bobrowiska. 

Przeszukaliśmy publicznie dostępny wykaz danych o środowisku i nie znaleźliśmy ani wniosku ani zgody na płoszenie bobrów w tym miejscu. Jeśli wymienione działania były podejmowane bez zezwolenia, to jest to łamanie prawa.
Akcja dla Krakowa

– Pozbycie się bobrów to śmierć przyrodnicza tego miejsca – grzmią.

Teren na którym mieszkają bobry, gdzie planowana jest inwestycja
Teren na którym mieszkają bobry, gdzie planowana jest inwestycja
LoveKraków.pl

Mieszkańcy widzą problem?

Problem podtopień potwierdzają sami mieszkańcy sąsiednich bloków, dla których obecność dzikich zwierząt stała się bezpośrednim zagrożeniem dla mienia.

– Bóbr po drugiej stronie zrobił tamę i jak w sierpniu była burza, to cały garaż nam zalało – nie ukrywa irytacji jeden z mieszkańców ulicy Obozowej.

Jednocześnie nie brakuje też licznych głosów w obronie zwierząt. 

RDOŚ żąda ekspertyz

Rzeczniczka prasowa RDOŚ w Krakowie, Ada Słodkowska-Łabuzek, w rozmowie z LoveKraków.pl potwierdza wpłynięcie wniosku z dnia 1 września 2026 roku. Obejmuje on odstrzał sześciu bobrów europejskich oraz niszczenie tam i żeremi.

Wnioskodawca zgodnie z ustawą o ochronie przyrody może wnioskować o odstępstwa od zakazów w stosunku do gatunków objętych ochroną.
Przedstawicielka RDOŚ

Jak tłumaczy, wnioskodawca powołał się na występowanie wymoklisk i podtopień, zalewanie garaży podziemnych w budynkach, a także zebranie danych, próbek i materiałów do projektów naukowo-badawczych we współpracy z Instytutem Nauk o Zwierzętach Szkoły Głównej i innych.

Po wstępnej analizie i oględzinach w terenie, RDOŚ 25 września wezwał dewelopera do uzupełnienia dokumentacji w terminie 30 dni. Musi on przedstawić formalne porozumienia z jednostkami naukowymi oraz kompleksową ekspertyzę przyrodniczą. Ma ona zawierać dokładną inwentaryzację występujących tam gatunków zwierząt i ich siedlisk– ze szczególnym uwzględnieniem bobra europejskiego.

Teren na którym mieszkają bobry, gdzie planowana jest inwestycja
Teren na którym mieszkają bobry, gdzie planowana jest inwestycja
LoveKraków.pl

ATAL odpowiada: Działamy na rzecz miasta i szukamy kompromisu

Do sprawy odniósł się Marek Thorz, PR manager firmy ATAL: – Bardzo nam zależy na wyjaśnieniu szerszego kontekstu tej sytuacji. Tam, gdzie teraz bytują bobry, miasto, w porozumieniu z ATAL, zaplanowało budowę zbiornika retencyjnego – zaznacza.

Dalej przedstawiciel dewelopera podkreśla, że teren ma zostać nieodpłatnie przekazany miastu pod budowę zbiornika retencyjnego, w którym firma pełni rolę inwestora zastępczego. 

Jak tłumaczy, inwestycja ma na celu: – poprawę zaniedbanej przez lata gospodarki wodnej całej okolicy i uchronić ją przed dalszym zalewaniem, do czego przyczyniają się bobry.

Przed złożeniem wniosku podjęliśmy szereg nieinwazyjnych prób rozwiązania problemu, które mimo współpracy ze specjalistami nie przyniosły efektu. Działamy zgodnie z prawem, w trybie przewidzianym dla sytuacji, gdy bytowanie dzikich zwierząt w terenie odbywa się ze szkodą dla otoczenia.
Marek Thorz

Przedstawiciel ATAL w rozmowie z naszą redakcją zadeklarował również otwartość na dialog w tej sprawie. – Jeśli aktywiści i eksperci ds. ochrony środowiska wskażą inną, skuteczną i realną technicznie alternatywę – to oczywiście ją rozważymy – podsumował.