Piątkowska chwali się opłatą dla turystów. Żukowska: Ty tego nie załatwiłaś

Monika Piątkowska przypisała sobie udział w zmianie przepisów o opłacie miejscowej. Anna Maria Żukowska odpowiedziała krótko: „Ty tego nie załatwiłaś”

W nocy w serwisie X doszło do wymiany zdań między senator Moniką Piątkowską z Koalicji Obywatelskiej a Anną Marią Żukowską, przewodniczącą klubu parlamentarnego Nowej Lewicy. 

Spór dotyczył tego, komu należy przypisać zasługi za zmianę przepisów, która ma umożliwić Krakowowi pobieranie opłaty miejscowej od nocujących gości.

Piątkowska napisała, że po rozmowach z Ministerstwem Finansów udało jej się wypracować kompromis i rozwiązania, które właśnie wchodzą w życie. 

Wskazała, że Kraków przez lata nie mógł pobierać opłaty z powodu kryterium klimatycznego, związanego m.in. z jakością powietrza.

– Opłata miejscowa to brak kryterium klimatycznego i nawet do 90 milionów więcej w budżecie naszego miasta – napisała senator. Podziękowała też osobom, które współpracowały przy projekcie.

„Ty tego nie załatwiłaś”

Na wpis Piątkowskiej zareagowała Anna Maria Żukowska. Szefowa klubu Nowej Lewicy napisała: „Ty tego nie załatwiłaś”.

Po kilkunastu minutach odpowiedziała jej senatorka KO. – Po pierwsze nie jesteśmy na ty, po drugie „nie załatwiam”,a po trzecie to właśnie moja współpraca z Ministerstwem Finansów doprowadziła do tego efektu. Pani Posłanka raczy się pogodzić z tym faktem albo i nie, ale nadal pozostanie to faktem. Dobranoc – odpisała Piątkowska.

Żukowska nie zakończyła na tym dyskusji. – W internecie wszyscy są na ty. Pani do Darii Gosek-Popiołek mówiła per ty nawet w trakcie debat, podczas których nawet jak się ludzie znają prywatnie, to nigdy się do siebie tak nie zwracają. I nie, pani posłanka nie raczy, bo to nie jest fakt, tylko pani interpretacja – stwierdziła.

Piątkowska ponownie odpisała jedynie: „Dobranoc”. Żukowska zakończyła wymianę słowami: – A dobranoc, dobranoc. Już mi pani życzyła powyżej, po co drugi raz? Ale dziękuję.

Ustawa po latach starań

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Zmiana przepisów ma pozwolić Krakowowi na wprowadzenie opłaty miejscowej niezależnie od spełnienia kryteriów klimatycznych. Dotąd przepisy uzależniały możliwość pobierania tej opłaty od warunków klimatycznych i krajobrazowych, co w praktyce blokowało Kraków.

Nowelizację ustaw o podatkach i opłatach lokalnych Sejm przyjął w połowie września. Prezydent podpisał ją 15 października.

Od początku 2027 roku samorządy będą mogły pobierać opłatę miejscową i turystyczną, a maksymalna stawka ma wynieść 5 zł za dobę. O jej wprowadzeniu i konkretnej wysokości zdecyduje Rada Miasta Krakowa.

Według przedstawianych szacunków wpływy do budżetu Krakowa mogą wynieść od około 80 do 100 mln zł rocznie.Pieniądze mogłyby zostać przeznaczone m.in. na koszty ponoszone przez miasto w związku z ruchem turystycznym.

Komarewicz przypomina o swoim projekcie

Rafał Komarewicz
Rafał Komarewicz
Piotr Tracz/Kancelaria Sejmu RP

Do sprawy odniósł się wcześniej także Rafał Komarewicz, poseł klubu Centrum i przewodniczący sejmowej Komisji Gospodarki i Rozwoju. Przypomniał, że pracował nad zmianą przepisów od początku swojej kadencji.

– Jedną z pierwszych spraw, które wziąłem na siebie, było ucywilizowanie turystyki w Krakowie. Lata pracy: posiedzenia Krakowskiego Zespołu Parlamentarnego, interpelacje, pisma, rozmowy z samorządowcami i ekspertami – napisał 15 października.

Poseł wskazał, że gdy rząd informował, iż nie prowadzi prac w tej sprawie, złożył w Sejmie własny projekt ustawy. Podkreślał, że teraz decyzja należy do krakowskich radnych, którzy muszą przyjąć uchwałę wprowadzającą opłatę.