Pomysł na związek zawodowy w miejskiej spółce. Padają nazwiska i zaprzeczenia

W Krakowskim Holdingu Komunalnym pojawił się pomysł utworzenia związku zawodowego. Część pracowników obawia się, że organizacja może stać się zapleczem dla osób związanych z polityką.

W Krakowskim Holdingu Komunalnym od kilku tygodni mówi się o możliwym utworzeniu związku zawodowego. 

Z relacji osób znających sprawę wynika, że temat pojawił się jeszcze przed wyborami prezydenta Krakowa. Nie ma jednak wiarygodnych informacji, czy inicjatywa zostanie sfinalizowana.

Część pracowników zwraca uwagę, że nowy związek mógłby dawać dodatkową ochronę osobom kojarzonym z konkretnymi środowiskami politycznymi. Inni podkreślają, że w dużej spółce komunalnej reprezentacja pracowników jest czymś naturalnym.

– Wcześniej na tworzenie związków zawodowych niezbyt przychylnie patrzył poprzedni prezes. Obecny zarząd nie ma nic do tego – mówi LoveKraków.pl osoba od lat pracująca w administracji KHK. Chce zachować anonimowość.

Prezes: nie będę utrudniał

Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Krakowski Holding Komunalny jest spółką należącą do miasta. Pełni ważną rolę w miejskim systemie usług komunalnych, koordynując działalność spółek odpowiadających między innymi za wodę, ścieki, odpady, ciepło i transport publiczny. Jednak ich najważniejszym zadaniem jest zarządzanie spalarnią śmieci.

Na koniec ubiegłego roku w KHK było niemal 132 etaty. Przeciętne wynagrodzenie w spółce wynosiło 12 049 zł brutto.

Prezes KHK Bogusław Kośmider potwierdza, że nie zamierza blokować ewentualnej inicjatywy pracowników.

– Jest to dla mnie neutralne. Jeśli ktoś chciałby założyć związek, nie będę tego utrudniał – mówi prezes KHK.

Kośmider od razu zaprzecza, by sam chciał do takiej organizacji należeć. Jako członek zarządu spółki nie może być członkiem związku zawodowego.

Kto miał tworzyć organizację?

In

Przed wyborami wśród pracowników zaczęła krążyć lista osób, które miały być zaangażowane w tworzenie związku. 

Wymieniano na niej Barbarę Polną, przewodniczącą Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały, Szczęsnego Filipiaka, doradcę w KHK i jednocześnie radnego sejmiku województwa małopolskiego – a wcześniej szefa krakowskiej KO.

Wśród nazwisk pojawił się też Piotr Kącki, były prezes spółki Miejska Infrastruktura. Wszystkie te osoby są lub były kojarzone z Koalicją Obywatelską.

Barbara Polna potwierdza, że pomysł rzeczywiście się pojawił, ale nie przesądza, czy związek ostatecznie powstanie.

– Rzeczywiście około dwóch miesięcy temu pojawił się pomysł utworzenia związku zawodowego. Jeśli dalej będzie to aktualne, to bardzo chętnie do niego przystąpię. Do dziś noszę w portfelu legitymację „Solidarności”, bo należałam do niej podczas pracy w urzędzie marszałkowskim – mówi LoveKraków.pl.

Dodaje, że rozmowy mogły być związane z sytuacją polityczną przed wyborami. I obawom niektórych pracowników o swoją przyszłość zawodową. 

– Chyba każdy rozsądnie myślący zdawał sobie sprawę, w jakim kierunku zmierza rozstrzygnięcie wyborcze. Przy tej okazji rzeczywiście pojawiły się głosy, aby tworzyć związek. Uważam, że jest potrzebny – zaznacza Polna.

Związek daje szczególną ochronę

Krzysztof Kalinowski

Działalność związkowa wiąże się z ochroną części pracowników przed zwolnieniem. Pracodawca nie może bez zgody zarządu zakładowej organizacji związkowej wypowiedzieć ani rozwiązać umowy o pracę z osobą wskazaną przez związek jako objęta ochroną.

Dotyczy to między innymi członków zarządu związku, ale nie oznacza automatycznej ochrony każdego jego członka. Związek musi też spełniać warunki określone w przepisach, w tym działać jako organizacja zakładowa.

Szczęsny Filipiak zaprzecza, że miałby stanąć na czele organizacji.

– Ktoś gada głupoty na temat związku. Mogę otwarcie powiedzieć, że nie będę szefem takiego związku – mówi radny sejmiku i doradca w KHK.

Filipiak przekonuje również, że nie potrzebuje ochrony związkowej przed ewentualnymi zmianami kadrowymi w holdingu. Jako radny sejmiku województwa małopolskiego korzysta bowiem z odrębnej ochrony. Pracodawca nie może rozwiązać z nim stosunku pracy bez uprzedniej zgody sejmiku.

Podpisy miały zatrzymać sprawę

Krzysztof Kalinowski

Według osoby z administracji KHK, która rozmawiała z LoveKraków.pl, w sprawie związku pojawił się problem ze zbiórką podpisów.

– Chcieli powołać związek, ale pojawił się problem ze zbiórką wymaganej liczby podpisów. Teraz nie wiadomo, jak to się dalej potoczy – mówi nasz rozmówca.

Do utworzenia związku zawodowego potrzeba co najmniej 10 osób uprawnionych do jego założenia. Później organizacja musi zostać zarejestrowana w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Możliwe zmiany w holdingu

Kwestia związku zawodowego pojawia się w czasie oczekiwania na możliwe zmiany w miejskich spółkach. Nowy prezydent Krakowa Łukasz Gibała zapowiadał w rozmowie z LoveKraków.pl, że w pierwszych tygodniach swojej prezydentury chciałby najpierw odwołać członków rad nadzorczych spółek miejskich, a później ich zarządy.

Z pracą w KHK do końca roku miałby pożegnać się między innymi pięcioosobowy zarząd spółki.