Przyjeżdżali tu już omnibusami i furmankami. Zapomniany punkt Krakowa znów zachwyci
Malowniczy i cenny przyrodniczo teren na krakowskich Bielanach przechodzi gruntowną przemianę. Zarząd Zieleni Miejskiej w Krakowie prowadzi prace budowlane w ramach projektu z Budżetu Obywatelskiego „Zielone Wzgórza na Bielanach – ścieżka doświadczeń”.
Odpowiedź na spędzanie czasu przed komputerami
Projekt narodził się z inicjatywy lokalnej społeczności, która chciała ochronić urokliwe łąki przed degradacją i przywrócić je Krakowianom. Jak podkreślali autorzy wniosku w Budżecie Obywatelskim, celem jest stworzenie przestrzeni sprzyjającej integracji oraz stanowiącej alternatywę dla spędzania wolnego czasu przed ekranami komputerów.
Zgodnie z zapowiedziami, wykonawca wybrany w przetargu – spółka Citybruk Skopek, która realizuje zadanie za kwotę 631,5 tys. zł – przeprowadzi szereg prac.
Ścieżki, schody i ochrona rzadkich gatunków
W ramach inwestycji na bielańskich górkach powstają nowe ścieżki o zróżnicowanych nawierzchniach. Do ich budowy wykorzystywane są materiały dopasowane do otoczenia, w tym mineralna nawierzchnia typu hansegrand, przepuszczalny grys wapienny oraz deski z tworzywa sztucznego.
Dla wygody i bezpieczeństwa odwiedzających projekt obejmuje budowę schodów terenowych z balustradami, drewnianych słupków z linami oraz nowej furtki w ogrodzeniu sąsiedniego placu zabaw.
Skarpa przy ulicy zostanie zabezpieczona specjalną geokratą, a wzdłuż ul. Bielańskiej zaplanowano nowe nasadzenia zieleni.
Miejsce z historyczną duszą i widokiem
Zielone Wzgórza na Bielanach to nie tylko cenne przyrodniczo murawy, ale także wyjątkowy punkt widokowy. To stąd roztacza się chroniona w dokumentach planistycznych oś widokowa łącząca dwa kultowe obiekty: klasztor kamedułów na Srebrnej Górze oraz opactwo benedyktynów w Tyńcu.
– Bielany od dawna przyciągały także miłośników wypoczynku na świeżym powietrzu. Już w XIX wieku krakowianie przyjeżdżali tu, aby spacerować, odpoczywać i podziwiać malownicze widoki. Docierali na miejsce furmankami, omnibusami, a nawet statkami. Okolica była więc popularnym celem wycieczek na długo przed rozwojem współczesnej rekreacji – przypomina miejska jednostka.