W Tatrach pojawił się śmiertelnie niebezpieczny verglas. Dwóch turystów straciło życie
Do śmiertelnego wypadku doszło w sobotnie popołudnie. Jak poinformowała słowacka Horská Záchranná Služba, 52-letni Polak poślizgnął się na łańcuchach w rejonie Skrzyniarek pod Gankową Kopą i spadł pod skalną ścianę. Na pomoc skierowano ratowników z bazy na Zwierówce.
Tragedia po słowackiej stronie Tatr. Zginęło dwóch turystów
Śmigłowiec zabrał na pokład dwóch z nich, którzy wraz z lekarzem dotarli do poszkodowanego. Obrażenia mężczyzny okazały się śmiertelne. Lekarz mógł jedynie stwierdzić zgon. Ciało Polaka przetransportowano następnie śmigłowcem na Zwierówkę i przekazano policji oraz lekarzowi dokonującemu oględzin.
Do kolejnej tragedii po słowackiej stronie Tatr doszło zaledwie kilkanaście godzin później, w niedzielę. Tym razem ratowników wezwano w rejon Ciemniastej Turni w Tatrach Wysokich.
– Podczas zejścia z Pośredniej Grani jeden z dwojga słowackich turystów spadł około 150 metrów. Niestety, 51-letni mężczyzna doznał obrażeń, których nie przeżył. Towarzyszącą mu kobietę ewakuowano śmigłowcem z eksponowanego terenu i przetransportowano do Starego Smokowca. Akcja ratunkowa zakończyła się późno w nocy – przekazali ratownicy HZS.
Ratownicy TOPR ostrzegają. Czym jest verglas?
Dwa dni wcześniej, w czwartek, 15 października, trudną akcję prowadzili ratownicy TOPR. Tuż przed południem otrzymali zgłoszenie od świadków, którzy widzieli upadek turystki z wysokości w rejonie Zawratowego Żlebu. Na miejsce poleciał śmigłowiec, z którego desantowało się dwóch ratowników. Pogarszająca się pogoda uniemożliwiła jednak szybkie zabranie poszkodowanej. Do pomocy skierowano kolejne zespoły.
Po udzieleniu pomocy kobietę rozpoczęto transportować w noszach w kierunku Hali Gąsienicowej. Dopiero poprawa pogody pozwoliła załodze śmigłowca zabrać ją z rejonu Zmarzłego Stawu do szpitala w Zakopanem. W akcji brało udział aż 16 ratowników oraz załoga śmigłowca.
– Przypominamy, że w Tatrach wraz z jesienią zaczęły się nocne przymrozki, szlaki są mocno oblodzone, często jest to niewidoczny, szczególnie niebezpieczny szklisty lód, tzw. verglas. Na północnych wystawach nadal utrzymuje się pokrywa śnieżna, która uległa zlodowaceniu. Śnieg jest twardy i każde potknięcie grozi upadkiem z dużej wysokości. Spod śniegu wystaje dużo kamieni, które podczas upadku stanowią śmiertelne niebezpieczeństwo – apelują o rozwagę ratownicy TOPR.
Verglas to cienka i często niewidoczna powłoka lodu na skałach, podobna do „czarnego lodu” spotykanego na miejskich drogach i chodnikach. Przezroczysta warstwa sprawia, że podłoże może wyglądać jedynie na mokre. W górach to szczególnie niebezpieczna pułapka: utrata przyczepności w stromym terenie może skończyć się upadkiem z dużej wysokości.
Oblodzenia także w Tatrach Zachodnich
Przyrodnicy z Tatrzańskiego Parku Narodowego potwierdzają, że w wyższych partiach Tatr Wysokich panują trudne warunki. Miejscami zalega śnieg i występują oblodzenia, szczególnie po północnej stronie. Wyjścia w te rejony wymagają doświadczenia w zimowej turystyce oraz raków, czekana i kasku – wraz z umiejętnością ich używania.
– Poślizgnięcie się na twardym, zlodowaciałym śniegu w stromym terenie, może oznaczać długi, niekontrolowany upadek, prowadzący do ciężkich obrażeń lub śmierci – ostrzegają pracownicy TPN.
Oblodzone odcinki występują również w Tatrach Zachodnich, zwłaszcza w miejscach zacienionych i przy ciekach wodnych. W niższych partiach gór, na leśnych szlakach, miejscami jest mokro i błotniście.