Zabił dwie osoby na chodniku. Hubert B. nie przyznał się do winy

Sprawca wypadku, w którym zginęły dwie osoby idące chodnikiem przy ul. Solnej, usłyszał zarzuty. Nie przyznał się do nich i zaprzeczył, jakoby miał poruszać się z nadmierną prędkością.

Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że śledczy przedstawili zarzuty Hubertowi B. Na dzisiejszej konferencji prasowej prokurator przekazali, że mężczyzna będzie odpowiadał za umyślne naruszenie przepisów drogowych poprzez niezastosowanie się do znaku ograniczającego prędkość do 30 km/h, w wyniku czego stracił kontrolę nad pojazdem. Śledczy twierdzą, że poruszał się ulicą Solną o ok. 40 km/h szybciej.

Skutki tego były tragiczne. Samochód zjechał na chodnik i uderzył w idące nim małżeństwo z kilkumiesięcznym dzieckiem. Dorosłych nie udało się uratować, a niemowlak z wieloma obrażeniami zagrażającymi życiu trafił do szpitala.

Za to przestępstwo grozi mu od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Nie przyznał się do winy, trafił do aresztu

Prokuratura przekazała, że przesłuchiwany 26-latek nie przyznał się do zarzutów, wyjaśniając, że przyczyną nieopanowania samochodu była nierówna nawierzchnia drogi. Przekonywał, że chciał wyprowadzić pojazd z poślizgu, ale to mu się nie udało. 

– Zaprzeczył, że poruszał się z nadmierną prędkością – powiedział Mariusz Boroń.

Po przesłuchaniu na wniosek prokuratury, sąd zastosował areszt wobec podejrzanego na okres trzech miesięcy.