News LoveKraków.pl

Niekończące się problemy z centrum sportowym w Swoszowicach. „Pływały kaczki”

Zdjęcie ilustracyjne fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

KS Rajsko narzeka na stan obiektu, który kilka lat temu powstał z miejskiej kasy. – Wykonawca naprawia, ale tak, że problem nie znika. Źle to zostało zrobione – mówi Czesław Hazior, wiceprezes klubu z ulicy Nad Fosą.

Ostatnie posiedzenie komisji sportu rady miasta poświęcone było potrzebom remontowym klubów. Radny Józef Jałocha zwrócił uwagę na problemy Osiedlowego Centrum Sportu i Rekreacji KS Rajsko, które zostało oddane w 2019 roku, a więc całkiem niedawno. Powinno dobrze służyć lokalnej społeczności, ale działacze i sportowcy od początku mają z nim problemy.

Niedoróbki w Osiedlowym Centrum Sportu i Rekreacji KS Rajsko?

– Na boisku stoi woda – mimo napraw w czasie budowy, przed oddaniem i później wielokrotnie w trakcie użytkowania. Tam gdzie stoi woda, nie można kosić trawy – mówił Jałocha. – W 2020 roku wysłałem do Zarządu Infrastruktury Sportowej zdjęcie z pływającymi kaczkami i dopisałem, że proszę to potraktować jako ciekawostkę przyrodniczą – przyznaje w rozmowie z portalem LoveKraków.pl wiceprezes Czesław Hazior.

Zalane boisko. Zdjęcie z monitoringu
Zalane boisko. Zdjęcie z monitoringu

Radny Jałocha uważa, że pomimo wielu próśb kierowanych do ZIS-u, problem nie został rozwiązany. Winny jest drenaż, bo woda na bieżąco nie spływa. W tych miejscach trawa żółknie, nie można jej regularnie kosić. –Zamówiliśmy człowieka z kamerą, zapłaciliśmy mu 900 złotych, by bezinwazyjnie zrobił filmy. Okazało się, że dreny są załamane, z dużymi kamieniami w środku. Próbowali to naprawić, włożyli rurki do odsączania – opisuje Hazior.

Oczekiwanego efektu brak, a mankamentów ma być więcej. Radny i wiceprezes mówią o zbyt cienkich elementach ogrodzenia. Jałocha uważa, że w projekcie było 5 mm, a jest 3,2. Pyta, czy ZIS podpisał aneks. Był też problem z przeciekającym dachem. – Tam spływa deszczówka, którą zbieramy do zbiornika, by podlewać boisko. Niby to naprawili, ale blachę powyginali, ona za chwilę zardzewieje – ostrzega działacz KS Rajsko.

Naprawiją bez skutku?

Jego zdaniem winny jest wykonawca i urzędnicy, którzy nadzorowali inwestycję. – Tak to nie powinno wyglądać, bo to publiczne pieniądze: moje, pana, innych osób – mówi Hazior. – Trochę się dziwię ZIS-owi, bo niedługo upływa gwarancja i sądziłem, że sprawa będzie załatwiona. Potem gmina będzie to musiała poprawiać, a to w pewnym sensie jest niegospodarność. Odpowiadają, że wszystko zostało zrobione zgodnie z projektem. Trzeba podjąć decyzję, zrobić porządek póki jest gwarancja. Zarząd klubu nie może sobie pozwolić na to, by zostać z takimi problemami – podkreślał Jałocha w czasie posiedzenia komisji.

Radnemu odpowiedział Paweł Popławski, kierownik działu przygotowania i realizacji inwestycji w ZIS. – Jesteśmy w bieżącym kontakcie z zarządem klubu. Miesiąc temu obszernie odpowiedzieliśmy na 24 kwestie poruszone w czasie przeglądu. Ustosunkowaliśmy się do tego – tłumaczył Popławski.

– Dostaliśmy pismo – potwierdza wiceprezes Hazior. – To takie kopiuj-wklej. Podobne przyszło dwa lata temu, że wszystko jest zrobione, naprawiali. Wykonawca naprawia, ale tak, że problem nie znika. Źle to zostało zrobione.


Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Swoszowice