Stolarczyk: Z dnia na dzień będziemy silniejsi

fot. KP

– Jesteśmy na etapie budowania zespołu. Wiemy, że nie ma na to czasu – powiedział po porażce w Zabrzu z Górnikiem (0:2) trener Wisły Kraków.

Biała Gwiazda zaczęła wiosnę od przegranej po dwóch golach Mateusza Matrasa. Górnik kontrolował mecz i ten wynik jest dla krakowian najniższym wymiarem kary.

W klubie z ulicy Reymonta ostatnie miesiące minęły pod znakiem zawirowań i ratowania ekstraklasy. To się udało, ale klub wciąż jest w trudnej sytuacji, a drużyna przebudowana po odejściu ważnych graczy. Było to widać na stadionie przy ulicy Roosevelta w Zabrzu.

– Górnik zaczął dobrze, zdobył bramkę i to go nakręciło. My z kolei zagraliśmy słabiej. Zabrzanie wykorzystywali nasze złe ustawienie i stwarzali sytuacje. ie będę piłkarzy oceniał, kluczowe jest dla mnie to, jak funkcjonuje zespół, a dziś nie było to tak, jak bym sobie życzył. Przed nami jeszcze dużo pracy – analizował Stolarczyk.

Podkreślił, że Wisła przeszła kolejną przebudowę, która tak naprawdę cały czas trwa. – Zdaję sobie sprawę z tego, że nie ma na to czasu. Z każdym dniem będziemy silniejsi i będziemy dążyli do tego, aby takie dni jak dziś się nie zdarzały – podkreślił.


Bura dla... Matrasa

Wisła cały czas szuka wzmocnień, ale ogranicza ją budżet. Niedługo do zespołu powinien zostać wypożyczony Emmanuel Kumah, reprezentant Ghany do lat 20, który ostatnie dni spędził na turnieju kwalifikacyjnym do mistrzostw świata U-20 w Polsce. Jego kadra odpadła, więc ofensywny pomocnik szybciej może trafić pod Wawel.

Kolejne spotkanie krakowianie zagrają u siebie. 18 lutego podejmą drużynę Śląska Wrocław, która w 21. kolejce pokonała 2:0 Zagłębie Sosnowiec.

Z kolei Górnik zmierzy się z Pogonią Szczecin. Marcin Brosz był zadowolony po pierwszym występie w 2019 roku, ale miał też uwagi do piłkarzy. – Cieszą mnie bramki Mateusza Matrasa, ale należy mu się też bura. Nie strzelił trzeciej, kiedy miał ku temu okazję – powiedział.

REKLAMA

comments powered by Disqus