Otwarcie jednej z najlepiej wyposażonych hal w Polsce w atmosferze konfliktu [ZDJĘCIA]

fot. MK

Rodzice niektórych uczniów zarzucają dyrektor szkoły sportowej nr 26 w Podgórzu, że dyskryminuje ich dzieci, które trenują w Klubie Sportowym Korona 1919. W czasie otwarcia nowej hali wiceprezydent Krakowa i radni wypowiadali się w sposób, który nie pozostawia wątpliwości, po której stronie sporu stoją.

Podstawówka na ulicy Krasickiego, niedaleko ronda Matecznego, prowadzi klasy sportowe ze specjalnością gimnastyka. Gdy miasto zapowiadało budowę nowego obiektu, a potem rozpoczynało jego realizację, podkreślało, że częściowo będzie on przeznaczony właśnie dla tej dyscypliny sportu, bo szkoła od lat współpracowała z klubem.

Hala właśnie została oddana do użytku, ma być na czwartym miejscu w kraju pod względem wyposażenia. Można w niej uprawiać piłkę nożną, siatkówkę i inne gry zespołowe, ale uwagę zwraca mnogość sprzętu gimnastycznego. W ramach inwestycji powstało także boisko ze sztuczną nawierzchnią, bieżnia i plac zabaw. Całkowity koszt wyniósł niespełna 20 mln zł.

Fot. MK
Fot. MK

Nowy klub. Dzieci trenujące w Koronie są dyskryminowane?

Nowa hala na początek nowego roku szkolnego powinna być powodem do świętowania. Radość z rozbudowy infrastruktury także w czasie otwarcia mącił trwający konflikt dyrektorki placówki Anny Moskalewicz-Dudek z rodzicami dzieci, które uczęszczają do szkoły i jednocześnie są zawodnikami Klubu Sportowego Korona 1919.

Dyrektorka jest również prezesem nowo powstałego Uczniowskiego Klubu Sportowego 26. Zdaniem Pawła Pyzalskiego, ojca dwójki dzieci uczęszczających do SP 26, konkurencja jest dobra, ale nie mogą na tym tracić dzieci z Korony.

– W naszym odczuciu są dyskryminowane przez dyrekcję szkoły. Łamane są ich prawa, jak również statutowe prawa rodziców. Pani dyrektor z nami nie nie rozmawia, nie konsultuje. Umawialiśmy się na inne reguły gry, natomiast zostało nam to inaczej przedstawione, kiedy materializowało się otwarcie hali – mówi Pyzalski.

Dyrektorka potwierdza, że zaproponowała klubowi codzienne zajęcia w godzinach 15-16:30. Twierdzi też, że zgodziła się na opłatę, którą chciała ponosić Korona. Klubu taki termin nie interesuje, chciałby móc organizować zajęcia wcześniej.

– Dziś jest piękny dzień, natomiast jutro, gdy fanfary przestaną brzmieć, nastąpi powrót do szarej rzeczywistości. Walki, żeby nasze dzieci mogły korzystać z sali w pełnym wymiarze, a nie po półtorej godziny „drałować” do Korony [obiekty klubu kilkaset metrów dalej – przyp. red.] na kolejne półtorej godziny. Będą musiały przemieszczać się między szkołą a Koroną, a dzieci z UKS-u mają wszystko na miejscu. Nie chcemy być zmuszani do przepisania naszych dzieci [do drugiego klubu – przyp. red.], a de facto jesteśmy. Mamy wybór między UKS-em i ciągłością zajęć, a Koroną i rozbitymi. Nigdy takiej sytuacji nie było, jesteśmy tym zbulwersowani – podkreśla Pyzalski.

Wymowne wystąpienie wiceprezydent Krakowa

Mówi, że informacje o problemach mają negatywny wpływ na dzieci. Niektóre z nich miały pisać na kartce UKS 26, a potem to przekreślać. – Sięgamy Himalajów absurdów. Sala miała być dla dzieci, tymczasem wszystko wskazuje, że pani dyrektor chce ją zawładnąć w pełnym wymiarze godzin.

W czasie uroczystości otwarcia obiektu, dyrektorka stała w towarzystwie wiceprezydent Anny Korfel-Jasińskiej (odpowiada m.in. za edukację), radnych i urzędników. Biła brawo i uśmiechała się, ale musiała wysłuchać słów, które miały jednoznaczny wydźwięk.

Korfel-Jasińska przypomniała, że szkoła i nauczyciele powinni zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju. – Jednocześnie Karta Nauczyciela, wymieniając jego obowiązki – dodam od siebie, że zwłaszcza dotyczy to nauczyciela pełniącego funkcje kierownicze – wskazuje, że mają wspierać każdego, podkreślam słowo „każdego”, ucznia w jego rozwoju. Powinnam podkreślić również wagę współpracy szkoły, czyli dyrektora z różnymi podmiotami, w tym z tak ważnym społecznym organem, jakim jest rada rodziców. Bez tego nie można mówić o dobrze funkcjonującym organizmie szkoły – stwierdziła.

– Każda krakowska szkoła jest dobrem i własnością gminy, czyli wspólnotą samorządową mieszkańców, których reprezentują radni dzielnicy i miasta. Naszą rolą, zarówno urzędników, jak i państwa dyrektorów szkół, jest wsłuchiwanie się w potrzeby mieszkańców, zwłaszcza rodziców dzieci, odpowiadanie na te potrzeby i służba mieszkańcom. Pani dyrektor, proszę o tym nigdy nie zapominać – zakończyła wiceprezydent.

Przewodniczący rady miasta prosi o uszanowanie woli radnych

Radny miejski Jacek Bednarz, były przewodniczący dzielnicy Podgórze: – Chcemy, żeby o sali sportowej przy SP 26 było głośno, ale tylko w kontekście młodych ludzi, ich wyników sportowych i nauczania.

Rafał Komarewicz, przewodniczący Rady Miasta Krakowa: – Hala została wybudowana dla naszych dzieci i dziękuję za to, że ją mamy. Chciałbym przypomnieć, że motywacją radnych miasta była współpraca z klubem Korona. By tutaj dzieci rozwijały swoje pasje związane z gimnastyką sportową. Mam nadzieję, że wszyscy – rodzice, dyrektor i grono pedagogiczne uszanują wolę radnych.

Dyrektorka: Dbam o to, co jest na terenie szkoły

Dyrektor Moskalewicz-Dudek w oficjalnym wystąpieniu podkreśliła, że hala jest dla wszystkich uczniów. Później poprosiliśmy ją ocenę konfliktowej sytuacji. Podkreśliła, że rozmawia z przedstawicielami rodziców.

– Rada rodziców prosiła, by hala była dla wszystkich uczniów szkoły i tak będzie się działo w godzinach 8-15. Będą z niej korzystały dzieci z wszystkich klas, a po godzinach obowiązkowych szkolnych można złożyć ofertę dla dyrektora dotyczącą wynajmu. Zaproponowałam KS Korona zajęcia codziennie od 15 do 16:30. Na podstawie dotychczasowej dobrej współpracy zaproponowałam pierwszy możliwy blok, by jako podmiot zewnętrzny mogli wejść na obiekt – tłumaczy.

– W kwestii finansowej doszliśmy do całkowitego porozumienia. W ostatnim piśmie pani prezes poinformowała, że nie interesują ich te godziny. Chcieliby wejść w godzinach dopołudniowych, kiedy odbywają się lekcje. Nie wiem, jakie godziny ustalił sobie klub, bo każdy funkcjonuje na własnych zasadach. Ja dbam o to, co jest na terenie szkoły, zajęcia obowiązkowe trwają od 8 do 15-15:30. W tym czasie każdy oddział sportowy ma lekcje z gimnastyki sportowej, które prowadzą nauczyciele wychowania fizycznego – dodaje.

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Podgórze