Dopiero zaczynają się poważne wydatki Krakowa na metro. Jedna firma chce 31 mln zł

Osiem firm zgłosiło się do przetargu na badania geologiczne pod przyszłe linie metra w Krakowie. Różnice w proponowanych cenach są duże – od ponad 9 do prawie 31,5 mln zł.

Kto chce wiercić pod krakowskie metro?

Miasto szuka wykonawcy badań gruntu i warunków wodnych wzdłuż planowanych tras metra. Do postępowania stanęło osiem podmiotów – pięć firm i trzy konsorcja – które musiały pokazać doświadczenie kluczowych specjalistów: geologa, hydrogeologa i osoby odpowiedzialnej za badania geofizyczne.

Najtańszą ofertę, na prawie 9,3 mln zł złożyła spółka GTPRO z Kielc. To jedyna propozycja poniżej 10 mln zł. Najdroższą ofertę – prawie 31,5 mln przedstawił krakowski Geopartner. 

Pozostałe firmy mieszczą się między mniej więcej 12 a 27 mln zł, w tym konsorcja z Małopolski i innych regionów kraju.

Przetarg dla metra

Ten przetarg to kolejny krok po prezentacji rekomendowanej trasy pierwszej linii metra we wrześniu 2025 roku.Urzędnicy podkreślają, że bez dokładnego poznania warunków geologicznych i hydrologicznych trudno odpowiedzialnie projektować tunele i stacje.

Terenowe wiercenia, o które toczy się obecny przetarg, mają dostarczyć twardych danych o budowie geologicznej i poziomie wód podziemnych.

Co dalej z ofertami?

Spotkanie sejmowego zespołu ds. metra
Spotkanie sejmowego zespołu ds. metra
Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Miasto wcześniej opublikowało kwotę, jaką planuje przeznaczyć na badania, zgodnie z przepisami o zamówieniach publicznych, a teraz zacznie oceniać oferty. Liczyć się będzie nie tylko cena, ale też spełnienie wymogów dotyczących doświadczenia specjalistów i inne kryteria wpisane do dokumentacji przetargowej.

Wybrany wykonawca będzie miał za zadanie przygotować dokładny obraz tego, co kryje się pod ziemią wzdłuż planowanej trasy metra – od rodzaju gruntu po warunki wodne i potencjalne ryzyka dla budowy. 

Te dane trafią do zespołów projektowych, które przygotowują koncepcję techniczną podziemnej kolejki.

Metro wciąż na papierze, ale krok bliżej  

Same badania nie oznaczają jeszcze rozpoczęcia budowy. To etap, który trzeba przejść, zanim powstanie pełne studium wykonalności i miasto będzie mogło starać się o finansowanie. 

Dopiero po analizie wyników wierceń eksperci ocenią, czy obecna koncepcja przebiegu linii ma sens techniczny i ekonomiczny.