Na nogi postawiono niemal 2,5 tysiąca mundurowych. Wielka obława w Małopolsce

Wielka obława w Małopolsce zakończona zatrzymaniem 187 poszukiwanych. W Krakowie ścigany sam przyszedł na komendę, by zgłosić kradzież i został aresztowany.

Ogólnopolska akcja przeprowadzona 12 i 13 października postawiła na nogi również służby w Małopolsce. Łącznie brało w niej udział 2 486 mundurowych, którzy weryfikowali wytypowane wcześniej kryjówki.

Funkcjonariusze w trakcie dwóch dni skoordynowanych działań sprawdzili około 3400 adresów i miejsc, pod którymi mogły ukrywać się osoby poszukiwane.
Małopolska Policja

Bilans dwudniowych obław w Małopolsce to 187 zatrzymanych, w tym 18 obcokrajowców: 28 osób ściganych było bezpośrednio listami gończymi, 159 osób zatrzymano na podstawie sądowych nakazów doprowadzenia, 4 wnioski skierowano do Straży Granicznej w sprawie deportacji i wydalenia z kraju.

Zgłosił kradzież, wyjechał w kajdankach

W trakcie akcji doszło do niecodziennego zdarzenia w Komendzie Miejskiej Policji w Krakowie. Do budynku przybył 46-letni obywatel Kamerunu, chcąc zgłosić, że padł ofiarą przestępstwa.

Gdy mundurowi przyjęli zawiadomienie o kradzieży i wprowadzili dane mężczyzny do systemu, wyszło na jaw, że on sam jest poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości. Mężczyzna został natychmiast zatrzymany na komendzie.