Śmierć mężczyzny w Nowej Hucie. Wisła Kraków: Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem

Wisła Kraków wydała oświadczenie po śmierci 36-latka w Nowej Hucie, powiązanego z Hutnikiem Kraków. Klub kategorycznie odcina się od sprawców i apeluje o zjednoczenie w walce z przestępczością.

W związku ze śmiercią 36-latka na osiedlu Willowym w Nowej Hucie oraz pojawiającymi się komentarzami łączącymi sprawców ataku z ruchem kibicowskim, Wisła Kraków opublikowała oficjalne stanowisko. 

Zarząd klubu potępia wszelkie akty agresji i odcina się od osób łamiących prawo.

„Kto krzywdzi innych, nie jest godny podania ręki”

Przedstawiciele Białej Gwiazdy podkreślają, że używanie symboli klubowych przez przestępców nie oznacza reprezentowania Wisły.

Przemoc nie ma nic wspólnego z kibicowaniem. Nie może być usprawiedliwiana trybalizmem, przywiązaniem do określonej grupy, barw, dzielnicy ani jakiejkolwiek ideologii. Każda próba odebrania drugiemu człowiekowi godności, zdrowia lub życia jest zaprzeczeniem elementarnych zasad człowieczeństwa.
Oświadczenie

Klub w ostrych słowach ocenia osoby biorące udział w ulicznych porachunkach: – Każdy, kto dopuszcza się przemocy, napada na innych, zastrasza, kradnie lub uczestniczy w ulicznych porachunkach, sam wyklucza się ze wspólnoty Wisły Kraków i nie ma moralnego prawa nazywać się jej kibicem. Kibicowanie powinno oznaczać lojalność, odpowiedzialność i szacunek do drugiego człowieka. Ten, kto świadomie krzywdzi innych, nie tylko sprzeniewierza się wartościom naszego Klubu, ale – w myśl prostej zasady – nie jest godny podania ręki.


Konieczna głęboka refleksja i systemowe zmiany

W oświadczeniu zwrócono uwagę, że problem kibicowskiej agresji i przestępczości dotyka wielu rejonów Polski, a zabór barw czy pobicia zbyt często traktowane są z pobłażliwością.

Jak zaznacza Wisła, regularnie docierają do opinii publicznej zdjęcia skradzionych lub odebranych siłą koszulek, szalików i innych klubowych symboli, a także informacje o pobiciach, napaściach i ulicznych porachunkach. Zbyt często czyny te są przedstawiane jako element rywalizacji kibicowskiej, choć w rzeczywistości są zwykłymi przestępstwami.

Takie działania muszą się skończyć. „Miłość” do klubu nie może być alibi dla przestępczości, a barwy klubowe nie mogą służyć jako zasłona dla agresji.
Klub

Władze Wisły apelują o skoordynowane działania klubów, organizatorów rozgrywek, związków sportowych, zawodników, uczciwych kibiców, mediów oraz instytucji publicznych.

Nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody na wykorzystywanie nazwy, historii oraz symboli Wisły Kraków jako pretekstu dla chuligaństwa, agresji czy działalności przestępczej.
Wisła

Oczekiwanie na ustalenia policji

Klub zapowiedział, że nie pozwoli na krzywdzące ocenianie całej społeczności kibiców przez pryzmat jednostek i do czasu zakończenia prokuratorskiego śledztwa nie będzie dodatkowo komentował sprawy.

Nasze stanowisko jest jednoznaczne: zero tolerancji dla wszelkich przejawów przemocy. Żadne barwy, podziały, środowiskowe reguły ani poczucie przynależności nie mogą być ważniejsze od ludzkiego życia, godności i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Wisła Kraków

Przypomnijmy, że w dniu wczorajszym podkom. Iwona Szelichiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie poinformowała nas o tym, że dotychczasowe ustalenia w tej sprawie wskazują, że w zdarzeni mogły brać udział osoby z kręgu kibicowskiego. Dotychczas policjanci zatrzymali dziewięć osób, z którymi wykonywane są czynności.