Zwrot w sprawie odwołanego dyrektora MOCAK-u. Adam Budak triumfuje w sądzie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uznał, że odwołanie Adama Budaka z funkcji dyrektora MOCAK-u było nieważne. Wyrok nie jest prawomocny.

Błędy urzędników?

Zgodnie z ustaleniami Radia Kraków i Gazety Krakowskiej, odwołanie Adama Budaka z fotela dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie zostało unieważnione przez sąd administracyjny.

Decyzja ta oznacza, że działania poprzedniego prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, który skrócił kadencję szefa MOCAK-u po zaledwie dziewięciu miesiącach, mogły naruszać przepisy.

Wyrok to orzeczenie pierwszej instancji, co oznacza, że krakowski magistrat wciąż ma prawo złożyć skargę kasacyjną. Takie ewentualne działania będzie mógł jednak podjąć kolejny prezydent lub prezydentka.

Powodem takiego rozstrzygnięcia były błędy urzędników w procedurze zwolnienia. Pełnomocnicy byłego dyrektora wskazują, że dokumenty odwołujące ze stanowiska zawierały sprzeczności i nie miały wystarczającego uzasadnienia.

Co więcej, miejska komisja badająca sytuację w muzeum nie potwierdziła mobbingu i nie zalecała dymisji. Prawnicy reprezentujący Adama Budaka liczą teraz na rozmowy z nowymi władzami miasta dotyczące jego powrotu do pracy.

Muzeum komentuje

Po ogłoszeniu wyroku głos zabrał również obecnie pełniący funkcję dyrektora w MOCAK-u Grzegorz Kuźma. 

W oficjalnym oświadczeniu czytamy, że muzeum oraz jego pracownicy nie byli stroną w sądzie, nie znają treści skargi ani szczegółowego uzasadnienia wyroku.

Kuźma dodaje również, że unieważnienie decyzji w pierwszej instancji nie wymazuje sytuacji, do których miało dochodzić w czasie urzędowania Adama Budaka.

Obecna dyrekcja przyznaje otwarcie, że prawny impas wokół instytucji nie sprzyja jej codziennemu działaniu. Aby odciąć się od zamieszania, zespół MOCAK-u chce się teraz skupić wyłącznie na pracy i najbliższych wydarzeniach.

Trwa konkurs na nowego szefa

Adam Budak stracił stanowisko dyrektorskie rozporządzeniem prezydenckim w maju bieżącego roku. W tle decyzji były kontrowersje dotyczące zarządzania muzeum i atmosfery pracy. 

Jego następcą został Grzegorz Kuźma, który aktualnie pełni obowiązki dyrektora.

Tymczasem miasto szuka już docelowego szefa placówki. Na początku sierpnia ruszyła oficjalna procedura konkursowa. Kandydaci mogą składać swoje oferty do 30 października, a zwycięzca obejmie stanowisko od 2027 roku.