Sanepid, straż i celnicy męczą tylko wybranych

fot. pixabay.com

Sukcesywnie otwiera się coraz więcej restauracji, barów czy kawiarni. Z naszych rozmów z restauratorami wynika, że sanepid i policja odwiedza lokale zaraz po otwarciu, potem przedsiębiorcy mają względny spokój. Od tygodnia jednak pojawiają się sygnały o zaangażowaniu służby celno-skarbowej, straży pożarnej, inspekcji handlowej i innych instytucji w kontrole otwartych lokali.

Urzędnicy za szczególny cel obrali sobie bar przy ul. św. Wawrzyńca na Kazimierzu. Poza standardową wizytą inspekcji sanitarnej i policji, lokal w ubiegłym tygodniu odwiedzili funkcjonariusze straży pożarnej, służby celno-skarbowej oraz, jak twierdzi przedstawiciel lokalu, urzędnicy ds. jakości żywienia.

Oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie Bartłomiej Rosiek mówi, że na polecenie Komendanta Wojewódzkiego PSP przeprowadzono do środy (3 lutego) tylko jedną kontrolę tego typu (lokalu właśnie przy ul. św. Wawrzyńca). – Komendant miejski nie posiada informacji na temat związku przeprowadzonych czynności kontrolno-rozpoznawczych z obostrzeniami i nakazem zamknięcia lokali gastronomicznych – dodaje.

Pub przy ul. św. Wawrzyńca po piątkowej wizycie urzędników musiał wstrzymać działalność. Dlaczego? – W nocy [z 29 na 30 stycznia – red.] przyjechała do nas policja i zarekwirowała nam terminal i kasę fiskalną, przez co nie mogliśmy prowadzić dalszej sprzedaży. Funkcjonariusze wyjaśnili, że wystąpiło zagrożenie życia i zdrowia [art. 116 kodeksu wykroczeń – red.], następnie wszczęto wszelkie postępowania – wyjaśnia przedstawiciel lokalu.

Bar wznowił działalność na początku tego tygodnia, przedsiębiorca zorganizował sobie nowy sprzęt umożliwiający sprzedaż.

O tym, że inspekcja handlowa jest zaangażowana w kontrole m.in. otwartych lokali, wiemy z udostępnionego zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli przez właściciela restauracji Swoje Jadło działającej pod Lublinem. Baru przy ul. św. Wawrzyńca nie odwiedzili inspektorzy z krakowskiej inspekcji handlowej, był to inny organ. – Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Krakowie nie wszczął kontroli w lokalu przy ul. św. Wawrzyńca 19. W ciągu ostatniego tygodnia tut. Inspektorat nie prowadził kontroli w tego typu placówkach – informuje rzeczniczka urzędu Magdalena Musiał.

Inne restauracje i lokale otwarte obecnie w Krakowie nie miały do tej pory do czynienia z innymi służbami prócz policji i sanepidu, zawiadomień w sprawie wszczęcia kontroli również nie otrzymali. Dlaczego zatem lokal przy ul. św. Wawrzyńca jest pod tym względem wyjątkowy?

Powodem tego prawdopodobnie jest to, że właściciele lokalu na Kazimierzu nie zawierają umowy o dzieło z każdym nowo przyjętym klientem w charakterze degustatora smaków. Więcej o tej metodzie napisaliśmy wcześniej.

Czy przedsiębiorcy powinni otworzyć swoje lokale wbrew rozporządzeniom rządu (restauracje, kawiarnie, bary, hotele, stoki i inne biznesy)?

  • 93,5% (5769)
  • 1,4% (87)
  • 5,1% (315)

Czytaj wiadomości ze swojej dzielnicy:

Stare Miasto