Było ich trzech, został jeden. To największy problem Wisły Kraków

Biała Gwiazda została z jednym zdrowym napastnikiem, który wciąż się uczy ekstraklasy. Wzmocnienie ataku to priorytet na zimowe okno transferowe.

Zmiana barw przez zaskakującego najlepszego strzelca i dłuższa przerwa nowego napastnika mocno ograniczyły pole manewru trenerowi Mariuszowi Jopowi. 

Dwa ciosy w tym samym czasie

Na początku sezonu niespodziewanie absolutnym numerem jeden w ataku Wisły był Jordi Sanchez, wcześniej typowany na trzeciego napastnika. Krakowianie jednocześnie byli wygranymi i przegranymi zaskakującej skuteczności niemal 32-letniego Hiszpana.

Sanchez w siedmiu występach zdobył sześć bramek i stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym. Pogoń Szczecin wykorzystała dość niską klauzulę wykupu i sprowadziła go do siebie. Niektórzy powątpiewali w skuteczność piłkarza w nowym miejscu, ale na razie się sprawdza. Do krakowskiego dorobku dołożył trzy kolejne i nadal przewodzi klasyfikacji strzelców ekstraklasy. 

Wiśle po Sanchezie zostało trochę punktów i gotówki, którą będzie mogła spożytkować w przerwie zimowej. Jego odejście było sporym utrudnieniem, jednak w odwodzie zostawali jeszcze  Angel Rodado i pozyskany Jeremy Guillemenot, który przywitał się z krakowską publicznością efektownym golem.

Jeremy Guillemenot
Jeremy Guillemenot
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Przedłużający się powrót Jeremy'ego Guillemenota

Radość Szwajcara długo nie trwała i szybko dołączył do grona niedostępnych, a przy Reymonta w tym samym czasie w ataku pojawiły się dwa problemy. Prezes Jarosław Królewski zapowiadał powrót Guillemenota po przerwie na kadrę, ale to już dawno nieaktualne. Niedawno klub uchylił rąbka tajemnicy, wskazując, że zawodnik ma problem z kolanem. Piłkarz jest w treningu mieszanym: trochę ćwiczy z drużyną, a trochę indywidualnie. Obciążenia są zwiększane, jednak spodziewany termin powrotu do gry nie został podany. 

Kontuzje odensywnych piłkarzy

Kontuzja Guillemenota to niejedyny ofensywny problem trenera Mariusza Jopa. Na początku sezonu nie zawsze dostępny był Frederico Duarte, potem na dłużej wypadł Maciej Kuziemka. Małe problemy miał Elie Youan, a na Widzewie zabrakło Marka Bożicia. 

Na pozycji numer 9 zostali tylko z Rodado, który w ekstraklasie nie błyszczy tak jak na jej zapleczu. To jego pierwszy sezon, więc na pewno się jej uczy, ale też staje oko w oko z lepszymi obrońcami. W Łodzi nie mógł się wstrzelić w bramkę nawet z rzutu karnego – trafił w poprzeczkę.  

Mecz Wisła Kraków - Miedź Legnica
Mecz Wisła Kraków - Miedź Legnica
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Ponad połowa goli Sancheza i Rodado

Licząc z Sanchezem, którego nie ma już w drużynie, dla Wisły strzelało sześciu zawodników. To jeden ze słabszych wyników w lidze. Hiszpanie byli autorami 10 z 17 trafień wiślaków. Pozostałe dołożyli Bożić i Alan Uryga (po dwa) oraz Guillemenot, Youan. Samobója przeciwko Białej Gwieździe zaliczył Musa Juwara z Pogoni.

Nieskuteczna Wisła

Ofensywnie usposobiona drużyna nie zdobyła gola w dwóch ostatnich meczach. Z Legią nie miała wielu sytuacji, ale w Łodzi już tak. Skuteczność wiślaków była na porażająco niskim poziomie. Tylko 4 z 21 strzałów było celnych. Teraz wraca na swój stadion, by w sobotę podjąć Raków Częstochowa. Przy Reymonta wiślacy są innym zespołem i kibice liczą na kolejne zwycięstwo.

Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mecz Wisła Kraków - Wieczysta Kraków
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Trudny przeskok między III ligą a ekstraklasą

Wisła nie ma za bardzo możliwości, by wspomóc się zawodnikiem drugiej drużyny. Różnica między ekstraklasą a III ligą jest znaczna. W rezerwach występuje perspektywiczny Karol Tokarczyk, ale uraz wybił go z rytmu i stracił sześć meczów. Młodszy brat Angela Rodado, Adrian, nie strzela na czwartym poziomie, więc trudno, by był wartością dodaną w pierwszym zespole. Z kolei Szymon Kawała zbiera doświadczenie na wypożyczeniu w drugoligowej Sandecji Nowy Sącz.