Jop wskazał na źródło problemów Wisły. „To słabe tłumaczenie”

Biała Gwiazda w dalszym ciągu czeka na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. – Wynik jest trochę za wysoki – komentował porażkę 1:3 z Lechem Poznań Mariusz Jop.

Wisła u siebie, a Wisła na wyjeździe to dwie różne Wisły. U siebie wygrała wszystkie sześć meczów. W Poznaniu krakowska drużyna nie sprostała sile Kolejorza, który broni tytułu mistrzowskiego. – Nieprzypadkowo ma fantastyczną średnią punktów w lidze. Ma bardzo dużo indywidualności – komplementował rywala Jop.

Nie mamy się czego wstydzić. Mieliśmy swoje momenty, ale trzeba oddać, że początek drugiej połowy należał do Lecha
Mariusz Jop

– Dobrze weszliśmy w to spotkanie, aczkolwiek Lech miał również kilka czystych sytuacji. W kilku momentach zabrakło nam trochę jakości, trochę szczęścia – wskazywał trener Wisły.

Kontuzja Igbekeme

Spotkania nie dokończył James Igbekeme, który opuścił boisko w 73. minucie z powodu urazu przywodziciela uda. – Potrzebne będą badania, aby powiedzieć więcej – mówił Jop. 

Rodado ma zaufanie

Wisła trzeci raz w tym sezonie nie wykorzystała rzutu karnego. Po raz drugi pomylił się Angel Rodado, który zmarnował jedenastkę także w meczu z Widzewem Łódź. Wcześniej w Gliwicach karnego nie trafił również Marko Bożić.

– Nie planuję zmieniać strzelca. Jest pełne zaufanie do Angela – odpowiadał Jop.

Angel Rodado
Angel Rodado
Mateusz Kaleta/LoveKrakow.pl

Murawa nie pomagała Wiśle. „Trudna dla piłkarzy”

Trener Wisły wskazywał, że problemy Igbekeme i Rodado mogły wynikać z tego, jak wyglądała murawa na boisku stadionu przy ul. Bułgarskiej. Mówił, że była trudna dla piłkarzy. – W pierwszej chwili wydaje się, że jest bardzo dobra, natomiast szybko się niszczy, wyrywa – komentował. 

Nie chcę zrzucać winy na murawę, bo to słabe tłumaczenie
Mariusz Jop

Jop przyznał, że dlatego Rodado pomylił się. – Ewidentnie odjechała mu noga postawna. Kontuzja Igbekeme też była spowodowana tą nawierzchnią. Była trochę niestabilna – podkreślił.