Chwila roztargnienia na lotnisku skończyła się interwencją służb

Pozostawiona bez opieki walizka uruchomiła procedury bezpieczeństwa na krakowskim lotnisku. Jej właścicielką okazała się obywatelka Japonii, wobec której wyciągnięto konsekwencje.

Doszło do interwencji

Do zdarzenia doszło na stacji PKP przy Terminalu T4. Pozostawiony bez opieki bagaż został potraktowany jako potencjalne zagrożenie, dlatego na miejsce skierowano funkcjonariuszy Straży Granicznej z Placówki SG w Krakowie-Balicach.

Mundurowi przeprowadzili minersko-pirotechniczne rozpoznanie. Wykorzystali specjalistyczny sprzęt oraz psa służbowego wyszkolonego do wykrywania materiałów wybuchowych i broni.

Fałszywy alarm

W środku były wyłącznie rzeczy osobiste. Funkcjonariusze nie znaleźli nic co mogłoby stanowić potencjalne zagrożenie.

Po akcji Straży Granicznej udało się odnaleźć właścicielkę bagażu. Była nią obywatelka Japonii, która została ukarana mandatem w wysokości 500 zł.

–  Pozostawiony bez opieki bagaż zawsze jest traktowany jako potencjalne zagrożenie – przypominają funkcjonariusze.

Takie sytuacje mogą oznaczać konieczność zaangażowania służb, utrudnienia w funkcjonowaniu lotniska, a w konsekwencji także opóźnienia lotów. Na krakowskim lotnisku warto więc pilnować bagażu i nie zostawiać go bez opieki nawet na krótki czas.