Gibała znów idzie do sądu. Piątkowska i Sikorski na celowniku
Przed drugą turą wyborów prezydenta Krakowa kampania coraz częściej przenosi się do sądu.
W poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał Monice Piątkowskiej sprostowanie wypowiedzi o aktywności Łukasza Gibały w Radzie Miasta Krakowa. Chodziło o słowa sugerujące, że w większości głosowań wstrzymywał się od głosu.
To drugie z ostatnich postanowień wydanych w sporze kandydatów.
W piątek sąd częściowo uwzględnił natomiast wniosek komitetu Moniki Piątkowskiej i nakazał Łukaszowi Gibale sprostowanie wypowiedzi dotyczącej współpracy z radnymi Koalicji Obywatelskiej.
Sąd ocenia prawdziwość wypowiedzi
Jak wyjaśnia Zbigniew Zgud, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie i rzecznik sądu, postępowanie w trybie wyborczym ma służyć szybkiemu sprawdzeniu informacji rozpowszechnianych w kampanii.
– Ten tryb wyborczy pozwala osobie zainteresowanej powiedzieć: sprawdzam, czy rzeczywiście to sformułowanie jest prawdziwe, czy nie – mówił rzecznik sądu. – W obu przypadkach, na razie nieprawomocnie, sąd okręgowy stwierdził, że to były wypowiedzi nieprawdziwe.
W poniedziałkowej sprawie sąd analizował zestawienie głosowań Łukasza Gibały z czasu, gdy był radnym. Uznał, że dane nie pozwalają na stwierdzenie, iż w większości przypadków wstrzymywał się od głosu.
Sąd zobowiązał Monikę Piątkowską do publikacji sprostowania na Facebooku i Instagramie oraz zakazał dalszego rozpowszechniania tej informacji.
Nie nakazał jednak osobnego sprostowania w telewizji, w której padła wypowiedź. Jak relacjonował Zbigniew Zgud, sąd ocenił, że chodziło o wypowiedź sprzed kilkunastu dni, która nie jest obecnie powielana, dlatego wystarczające będzie sprostowanie w mediach społecznościowych kandydatki.
– W gabinecie prezydenta miasta Krakowa nie ma przycisku „wstrzymuję się od głosu”. Trzeba podejmować decyzje – komentowała w poniedziałek Monika Piątkowska.
– Na tym polega rola prezydenta drugiego największego miasta w Polsce. Trzeba podejmować decyzje w sprawach ważnych dla naszego miasta – dodawała.
Kolejny wniosek przeciw Piątkowskiej
Komitet wyborczy Łukasza Gibały zapowiada następne postępowanie przeciwko Monice Piątkowskiej. Sprawa ma dotyczyć jej wypowiedzi o rzekomych zapowiedziach masowych zwolnień w magistracie, przypisywanych Gibale.
W czasie debaty TVN24 Monika Piątkowska mówiła, że nie zamierza wchodzić do krakowskiego magistratu z „pomysłem redukcji zatrudnienia 20, 30, 15 procent”, który – jak dodała – miał być artykułowany przez część jej kontrkandydatów.
– To są zwolnienia grupowe. Trzeba uważnie znać prawo i uważnie artykułować, co się mówi – podkreślała.
Pełnomocnik komitetu Łukasza Gibały, mecenas Rafał Zontek, przekazał w rozmowie z LoveKraków.pl, że w nowym wniosku zostanie wskazany adres do doręczeń na terenie podwarszawskiej gminy Nadarzyn, gdzie kandydatka ma dom.
– Potwierdzam, wskazujemy taki adres, bo poprzednio były problemy z doręczeniem na terenie Krakowa, co sąd dzisiaj powtórzył. Jest to oficjalny adres do doręczeń pani senator wskazany w serwisie CEIDG – mówi mecenas Rafał Zontek.
Nie ma jeszcze informacji, kiedy wniosek zostanie rozpatrzony. W trybie wyborczym czas ma jednak kluczowe znaczenie, bo sąd okręgowy powinien rozpoznać wniosek w ciągu 24 godzin. Taki sam termin dotyczy wniesienia zażalenia, a sąd apelacyjny ma kolejne 24 godziny na jego rozpoznanie.
Możliwy pozew przeciw Sikorskiemu
Niewykluczone, że do sądu trafi również sprawa dotycząca sobotniej wypowiedzi wicepremiera Radosława Sikorskiego. Polityk nazwał Łukasza Gibałę „mitomanem”. Na razie nie podano, czy komitet kandydata złożył już wniosek w tej sprawie.
Wicepremier Radosław Sikorski, odnosząc się do wcześniejszego postanowienia w trybie wyborczym, mówił w Krakowie o wyborze między osobą, „o kim sąd już stwierdził, że jest kłamcą lub mitomanem”, a Moniką Piątkowską.