Monika Piątkowska przegrała w sądzie. Będzie musiała opublikować sprostowanie
Monika Piątkowska, kandydatka na prezydenta Krakowa popierana przez Koalicję Obywatelską, przegrała w poniedziałek sprawę w trybie wyborczym przed Sądem Okręgowym w Krakowie.
Sąd zakazał Monice Piątkowskiej rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. Zobowiązał ją również do usunięcia zakwestionowanej publikacji z mediów społecznościowych oraz opublikowania na Facebooku sprostowania w formie oświadczenia.
Spór dotyczył słów, które padły 20 września w programie „Śniadanie Rymanowskiego” w Polsat News. Piątkowska mówiła wówczas, że po przejrzeniu głosowań Gibały z dwóch kadencji rady miasta „w większości jest to głosowanie «wstrzymuję się»”.
– Panie radny, prezydent miasta Krakowa nie będzie mógł się wstrzymywać od głosu – mówiła wtedy Piątkowska, wskazując na potrzebę decyzyjności przyszłego prezydenta miasta.
Spór o głosowania
Pełnomocnik wyborczy komitetu Kraków dla Mieszkańców Łukasza Gibały Łukasz Szczepan przekonywał, że ta wypowiedź była nieprawdziwa i mogła wpływać na ocenę kandydata przez wyborców.
Według wyliczeń przedstawianych przez komitet Gibały, obejmujących około 10 tys. głosowań z całego okresu jego pracy w radzie miasta, udział głosów wstrzymujących się wynosił maksymalnie 20 proc. w jednym roku, a w pozostałych latach nie przekraczał 10 proc.
Sam Gibała podczas wrześniowej debaty tłumaczył, że wstrzymywał się m.in. wtedy, gdy projekty uchwał łączyły – jego zdaniem – rozwiązania dobre i złe. – Jak opcja rządząca przedstawia takie uchwały, gdzie wrzuca do jednego worka rzeczy dobre i złe, to nie zostaje nic innego, jak się wstrzymać – mówił.
Rozprawa po weekendzie
Sprawa powinna zostać rozstrzygnięta w piątek, ponieważ postępowanie w trybie wyborczym przewiduje szybkie terminy. Posiedzenie nie doszło jednak wtedy do skutku.
Jak wynika z informacji przedstawionych w sprawie, przesyłka z sądu nie została odebrana w czwartek po południu w biurze senatorskim Moniki Piątkowskiej przy ul. św. Anny. W poniedziałek sąd wrócił do rozpoznania wniosku.
Pełnomocnik wyborczy komitetu Łukasza Gibały, Łukasz Szczepan, domagał się sprostowania poprzez opublikowanie ogłoszenia w serwisie Polsat News, które miałoby pozostać dostępne do końca kampanii wyborczej, a także jego emisji w Telewizji Polsat między godz. 19 a 20.
Rafał Zontek, reprezentujący komitet wyborczy Łukasza Gibały, argumentował przed sądem, że wypowiedź Moniki Piątkowskiej nadal funkcjonuje w przestrzeni publicznej.
– Te rolki są cały czas odsłaniane, podawane dalej i publikowane. Każdy, kto posługuje się smartfonem czy komputerem, może ten program odtworzyć aż do dnia głosowania – mówił Zontek. Dodał, że pełny materiał pozostaje dostępny również w internetowym serwisie Polsat News.
Przedstawiciel komitetu przekonywał, że słowa o tym, iż Gibała „w większości” wstrzymywał się od głosu, można było zweryfikować na podstawie danych z Biuletynu Informacji Publicznej miasta Krakowa.
Jego zdaniem analiza głosowań z obu kadencji nie potwierdza takiej tezy, a użycie słowa „większość” oznaczałoby co najmniej połowę wszystkich głosowań plus jeden.
„To tylko figura retoryczna”
Paulina Cieślak, reprezentująca przed sądem Monikę Piątkowską, przekonywała, że ocenianie jej słów wymaga uwzględnienia całej rozmowy z programu „Śniadanie Rymanowskiego”. Jej zdaniem wniosek komitetu Łukasza Gibały pomijał kontekst wypowiedzi, w tym odpowiedź samego kandydata.
Jej zdaniem, debata odbywała się w formule politycznej dyskusji i polemiki między kandydatami na prezydenta Krakowa.
– Nie można wyrywać fragmentu wypowiedzi uczestniczki. Pani Monika Piątkowska nie stwierdziła, że przeanalizowała wszystkie uchwały i całość głosowań z obu kadencji – argumentowała Cieślak. Jak dodała, kandydatka posłużyła się „figurą retoryczną”, mówiąc, że przeglądała sposób głosowania Gibały, a następnie przedstawiła własne wnioski.
Pełnomocniczka wskazywała też, że Gibała w odpowiedzi przyznał, iż zdarzają się sytuacje, w których radny może wstrzymać się od głosu.
W ocenie Cieślak okoliczność ta potwierdzała, że sporna wypowiedź była elementem debaty politycznej, a nie deklaracją przedstawiającą pełne statystyczne zestawienie jego głosowań.
Kolejna sprawa kampanijna
To kolejna sprawa wyborcza między kandydatami przed drugą turą przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa, zaplanowaną na 11 października. W pierwszej turze Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, a Monika Piątkowska – 29,91 proc.
Wcześniej Sąd Okręgowy w Krakowie uwzględnił wniosek komitetu Piątkowskiej dotyczący wypowiedzi Gibały o sześciu radnych Koalicji Obywatelskiej, którzy mieli deklarować gotowość do współpracy z nim po wyborach.
Sąd nakazał mu sprostowanie tej informacji; tamto postanowienie było nieprawomocne.