Gjoni wrócił, ale Puszcza osiadła na ostatnim miejscu tabeli
Trudna sytuacja Puszczy Niepołomice
Piłkarze z Niepołomic notują trudny początek sezonu. Przegrali trzeci mecz z rzędu i zajmując ostatnie miejsce w tabeli mają na koncie tylko sześć punktów. Mają też mecz zaległy z Pogonią Siedlce, który rozegrają w czwartek o godz. 18:30.
Starcie z Polonią Bytom miało dużą wagę. Żubry mogły upatrywać optymizmu w statystykach. W dotychczasowych ligowych meczach obu drużyn Puszcza ani razu nie przegrała, ale dobra seria skończyła się.
Piłkarze ze Śląska zremisowali pięć kolejnych spotkań z rzędu i również czekali na przełamanie. Tułacz dobrze pamięta mecz z Polonią jedenaście lat temu – w sierpniu 2015 r. Było to jego pierwsze zwycięstwo w Puszczy, na wyjeździe 5:4.
Nowe stroje Puszczy z ważnym przekazem
Niepołomiczanie przygotowali na październikowe mecze z Polonią i Lechią Gdańsk specjalny komplet strojów. Szare koszulki z różowymi elementami i hasłem „razem o zdrowie” mają przypominać i zachęcać do profilaktyki nowotworów.
Wyczekiwany powrót w ataku Puszczy
Do ataku Żubrów wrócił w końcu Albańczyk Amarildo Gjoni. 27-latek dał się poznać ze zmysłu strzeleckiego w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu, ale od początku nowych rozgrywek ciągle miał problemy ze zdrowiem.
Tomasz Tułacz nie mógł doczekać się, kiedy Gjoni będzie w końcu do jego dyspozycji. W 4. kolejce przeciwko Arce Gdynia wszedł na boisko w 58. minucie, ale potem znów wypadł na niemal dwa miesiące.
Wymuszone zmiany w obronie
Przeciwko Polonii Tułacz postawił na duet napastników Gjoni – Andrzej Trubeha. Zmiany były też w obronie, bo kartki wykluczyły występy pauzujących Konrada Kasolika i Kacpra Przybyłki.
Puszcza wykorzystała długą, trzytygodniową przerwę na zgrupowanie, na którym Tułacz chciał skonsolidować zespół. – Mamy poczucie dobrze wykonanej pracy – mówił przed meczem.
W 40. minucie Felipe Nascimento mógł zaskoczyć Wojciecha Banasika bezpośrednio z rzutu rożnego. Lucjan Zieliński ruszył z kontrą, którą szybkim powrotem zatrzymał nieprzepisowo Mateusz Cholewiak. Chociaż piłkarze gości domagali się czerwonej kartki, Piotr Idzik ukarał piłkarza Puszczy tylko żółtą.
Gjoni nie miał wiele sytuacji na gola w pierwszej połowie, ale sam próbował kreować grę. W doliczonym czasie pierwszej połowy dograł w pole karne w kierunku Konrada Stępnia, ale jego uderzenie piętą obronił Banasik.
Decydujący gol w końcówce
Puszcza potrafiła zepchnąć rywali do defensywy, ale potem sama znalazła się opałach. Zieliński trafił w poprzeczkę.Trener gości miał nosa do zmian. W 81. minucie wpuścił na boisko Daniela Rumina, który dwie minuty później dał Polonii bramkę na wagę historycznego zwycięstwa.
Puszcza Niepołomice – Polonia Bytom 0:1 (0:0)
Bramka: Rumin (83.).
Puszcza: Andrzejczak – Kocar, Szabaciuk, Stępień, Strajnar – Piekarski, Nascimento (86. Pieprzyca), Cholewiak (78. Korczakowski), Iwao (85. Kamiński) – Trubeha (78. Gerstenstein), Gjoni (78. Kurzeja).
Polonia: Banasik – Szymusik, Szymański, Krzyżak, Wołkowicz – Łabojko (90. Małachowski), Konieczny, Orlik (81. Stefański), Zieliński (90. Michalski), Andrzejczak – Wojtyra (81. Rumin).
Żółte kartki: Szabaciuk, Cholewiak, Stępień – Konieczny.
Sędziował: Piotr Idzik (Poznań).