Puszcza wstała z kolan. Pokonała faworyta i odbiła się od dna
Pierwsze trzy punkty u siebie
To kamień z serca dla drużyny i wszystkich kibiców w Niepołomicach. Zarazem dopiero pierwsze zwycięstwo w piątym meczu na własnym stadionie. Puszcza sprawiła niespodziankę, ale wynik odzwierciedla jej przewagę na boisku.
– Chłopaki zostawili na boisku wszystko, co mieli. Wygraliśmy zasłużenie. Może to zabrzmi buńczucznie, ale solidnie zapracowaliśmy na to zwycięstwo – mówił pewnie Tomasz Tułacz.
Lechia z problemami
Trener gości Władysław Łupaszko mówił o problemach Lechii przed meczem z Puszczą. W zespole pojawiły się choroby, kilku zawodników narzekało na urazy. – Jeszcze godzinę przed meczem mieliśmy wątpliwości co do składu wyjściowego. Ci co grali też nie byli w pełni zdrowia – wskazywał.
Anulowany gol i słupek Puszczy
Do przerwy drużyny nie oddały celnego strzału na bramkę, ale Puszcza była bliska otwarcia wyniku. Gospodarze znów pokazali siłę przy stałych fragmentach gry.
Amarildo Gjoni trafił piłką w słupek po dośrodkowaniu Felipe Nascimento z rzutu wolnego. Potem VAR anulował trafienie Mateusza Cholewiaka. Powtórki potwierdziły, że Konrad Stępień, który brał udział w akcji, znajdował się na pozycji spalonej.
Gole po przerwie
Gospodarze przełożyli dobrą grę na bramki w drugiej połowie. W 60. minucie Nascimento dalekim podaniem uruchomił Andrzeja Trubehę, który urwał się obrońcom i otworzył wynik spotkania.
Portugalczyk był kluczową postacią w meczu. Nie tylko inicjował ataki i rozgrywał piłkę, ale także ciężko pracował w odbiorze i asekuracji.
Puszcza wygrała, ale nie zamierza na tym poprzestać
W 88. minucie Konrad Kasolik z bliska dobił piłkę do siatki po rzucie rożnym. W ostatniej akcji meczu Puszcza dała się zaskoczyć Lechii i Artur Szach, lider klasyfikacji strzelców zdobył swojego ósmego gola w tym sezonie.
– Szkoda trochę bramki, ale nie wybrzydzajmy. Po tym meczu jesteśmy już w lepszej sytuacji, ale tym się nie zadowalamy – komentował Tomasz Tułacz.
Puszcza walczy w Pucharze Polski
Niepołomiczanie opuścili ostatnie miejsce w tabeli i obecnie znajdują się poza strefą spadkową. To, czy utrzymają tę pozycję, zależy jednak od wyników spotkań Pogoni Siedlce i Podbeskidzia Bielsko-Biała. Lechia ma ekstraklasowe aspiracje.
W środę Puszcza będzie walczyć na własnym stadionie o awans do 1/8 finału Pucharu Polski. Podejmą ekstraklasową Wisłę Płock. Początek spotkania o godz. 17:30.
Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)
Bramki: Trubeha (60.), Kasolik (88.) – Szach (90.).
Puszcza: Kowal – Szabaciuk, Kasolik, Kocar (46. Wołowiec), Strajnar – Iwao (71. Gerstenstein), Stępień, Nascimento (90. Pieprzyca), Cholewiak – Gjoni (84. Kurzeja), Trubeha (71. Kamiński).
Lechia: Holewiński – Mavraj, Łopata, Beskorowajnyj, Małow – Mena (58. Wójtowicz), Iwanow (58. Adkonis), Szczepankiewicz (80. Sonko), Dodaj (79. Bambecki) – Głogowski (59. Blanuța), Szach.
Żółte kartki: Cholewiak, Iwao, Gjoni – Szczepankiewicz.
Sędziował: Damian Sylwestrzak (Wrocław).